8/28/2017 03:55:00 PM

Cheonggyecheon Stream

Trochę czasu minęło od naszego ostatniego turystycznego posta, więc tym razem opowiemy Wam o jednym z najpopularniejszych miejsc w Seulu, opisywanym we wszystkich przewodnikach, pokazywanym w telewizji, codziennie odwiedzanym przez rzesze turystów i mieszkańców miasta.

cr:talktomeinkorean.com

Cheonggyecheon Stream (청계천) to prawie 11 kilometrowy strumień, który w magiczny sposób rozpoczyna się w samym centrum Seulu i płynie przez dzielnice Jongno i Dongdaemun zanim połączy się z Jungnangcheon i ostatecznie wpadnie do potężnej rzeki Han (o rzece Han, która jest jednym z naszych ulubionych miejsc w Seulu, pisałyśmy TUTAJ).

Budowę strumienia ukończono w 2005 roku i przez wielu jest to uważane za duży sukces w rekultywacji obszarów miejskich. Piękno i ekologia nie są jednak tanie, na przebudowę samego tylko strumienia wydano ponad 900 miliardów wonów. Co znajdowało się tu zanim powstał strumień? Betonowa droga ekspresowa. Jednak Cheonggyecheon (czyli „czysty strumień”) płynął sobie spokojnie w tym miejscu już 600 lat temu i był jednym z kilku naturalnych cieków wodnych w okolicy. W XV wieku strumień pogłębiono i używano do odprowadzania ścieków. Po Drugiej Wojnie Światowej strumień znalazł się na terenie slumsów i szybko wypełnił się odpadami i ściekami roztaczając wszechobecny smród. Później, w latach 60-tych, slumsy zniszczono, a w miejscu strumienia powstała autostrada.

cr: blogtalkwithejay.blogspot.com

W 2003 roku nadszedł czas na podejmowanie „przyjaznych dla środowiska decyzji” i wszedł w życie projekt przywrócenia miastu strumienia. Budził wiele protestów mieszkających i pracujących w okolicy ludzi, którzy obawiali się ( i słusznie), że projekt spowoduje nieodwracalną zmianę charakteru okolicy. Również niektóre organizacje zajmujące się ochroną środowiska skrytykowały wysokie koszty oraz brak ekologicznej i historycznej autentyczności, nazywając projekt czysto symbolicznym, a nie naprawdę korzystnym dla miasta i środowiska. Co więcej, na kilka miesięcy przed ukończeniem projektu aresztowano pod zarzutem łapówkarstwa ówczesnego zastępcę burmistrza Seulu.

Obecnie co tydzień strumień odwiedza przeszło pół miliona ludzi. Rano spacerują tu jaskrawo ubrane ahjummy, wieczorami zakochani, a w ciągu dnia kolejne wycieczki turystów. W okolicy pojawia się też coraz więcej ryb i ptaków. Co roku organizowany jest tu też Seoul Lantern Festival- w listopadzie na strumieniu ustawiane są papierowe, podświetlane lampiony często ilustrujące ważne sceny z życia i historii Seulu i Korei.



Warto tu zajrzeć i przejść się trasą, nad którą wiszą 22 mosty i znajduje się kilka interesujących atrakcji. Zacznijmy od początku i Cheonggye Plaza, placu wyznaczającego początek strumienia. Stoi tam dość dziwna rzeźba- Spring Sculpture, która przypomina mi wielką muszlę, a według autorów ma nawiązywać do tradycyjnych koreańskich strojów i reprezentować nowe życie okolicy oraz jedność ludzi i natury. Poza tym warto tu być na przełomie maja/czerwca, to właśnie w tych okolicach organizowany jest co roku Dzień Polski w Seulu.


Niedaleko czeka Gwangtong Bridge- most zbudowany na początku dynastii Joseon, który był ówcześnie największym kamiennym mostem w mieście. Do jego budowy wykorzystano kamienie z grobowca królowej Sindeok.


Pamiętajcie rozglądać się też na boki, a znajdziecie Banchado, czyli 192-metrową ilustrację wizyty króla Jeongjo w Suwon, namalowana na  ponad 5 tysiącach ceramicznych płytek.


Kawałek dalej znajduje się Wall of Hopes. To z kolei namalowane przez 20.000 mieszkańców miasta rysunki i życzenia.


Zbliżając się do Dongdaemun (więcej TUTAJ) natrafimy na Jonchigyogak- te filary to wszystko co pozostało ze starej drogi ekspresowej biegnącej w miejscu strumienia.

cr: sweetandtastytv.com

Muzeum Cheonggycheon to chyba moje ulubione miejsce związane ze strumieniem. Rekonstrukcja budynków, które stały tu w latach 50 i 60-tych, w których znajduje się muzeum (w środku jest genialna makieta miasta). Wyglądają jak z zupełnie innego świata otoczone szklanymi wieżowcami.

cr: sweetandtastytv.com

Spacer kończymy przy Willow Wetland, najmniej zadbanym, podmokłym terenie rekultywacji, znajdującym się prawie na samym końcu strumienia. To siedlisko wielu ptaków i zwierząt, zazwyczaj nie ma tu zbyt wielu ludzi, którzy zmęczeni skończyli spacer kilka kilometrów wcześniej.

cr: sinembetul.blogspot.com


Cheonggyecheon Stream to miejsce, które mimo początkowych kontrowersji stało się jedną z popularniejszych atrakcji stolicy Korei Południowej i my również gorąco zachęcamy Was do jego odwiedzenia i przekonania się na własnej skórze jak udał się w tym miejscu proces przywracania miastu historycznych trenów zielonych.

P.S. Na koniec odsyłam Was do naszego bardziej osobistego posta o poranku w Seulu KLIK, to właśnie okolice Cheonggyecheon Stream są w nim opisane.

9 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj jest tam dużo ludzi, ale i tak fajne miejsce na spacer :)

      Usuń
  2. Wygląda pięknie! Teraz żałuję, że będąc w Seulu nie poświęciłam więcej czasu na to miejsce. Akurat byłam tam w listopadzie! Nie wiedziałam o tych pięknych lamiponach itd. Dobra wskazówka na przyszłość! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, byłaś w listopadzie i nie widziałaś lampionów? Pechowo... zdecydowanie musisz nadrobić przy jakiejś okazji :)

      Usuń
  3. No i oczywiście co roku nad tym strumieniem odbywa sie Dzień Polski xdd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, jakoś nam wyleciało z głowy :D

      Usuń
  4. Przecudne! Nie tylko strumyk, ale i jego okolica ma swój urok.

    OdpowiedzUsuń
  5. a recomended place that is good for holidays, what kind of badges do we provide brothe

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 My Oppa's Blog , Blogger