4/09/2017 03:21:00 PM

Ile pieniędzy mam zabrać do Korei?

Gdybym dostawała 5 zł za każdym razem gdy ktoś zadaje mi to pytanie to stać by mnie było przynajmniej na dwa tygodnie w Korei :D Pisałyśmy już o organizowaniu podróży do Korei, ale nadal dostajemy takie pytania, więc uznałyśmy, że post o takim tytule jest potrzebny. Postaramy się aby w tym tekście pojawiło się dużo przydatnych informacji, ale przede wszystkim chodzi o uściślenie co i za jaką kwotę można kupić. Gdybyście mieli jakieś pytania, na które nie ma tu odpowiedzi, prosimy o info w komentarzu.


Ile pieniędzy mam zabrać do Korei?

Krótka odpowiedź: ile chcesz.

Długa odpowiedź:

Równie dobrze mogłabym się zapytać ile pieniędzy potrzebuję na weekend w Krakowie. Z Warszawy mogę polecieć tam samolotem, pojechać pociągiem, autobusem, samochodem lub nawet stopem. Mogę spać u znajomych, pod namiotem, w hostelu, w hotelu. Mogę jeść przywiezione kanapki, chodzić do sklepów i gotować, albo chodzić tylko do restauracji. W ramach pamiątki mogę przywieźć sobie pocztówkę albo dwie siaty ubrań z galerii krakowskiej i obraz lokalnego artysty. To samo, tylko na większą skalę, ma miejsce przy organizowaniu wyjazdu do Korei. Zresztą to ma miejsce przy organizowaniu KAŻDEGO wyjazdu :) Wasze potrzeby i zasobność portfela są najważniejsze. Dlatego najważniejsze to odpowiedzieć sobie na pytania: "czego oczekuję od tego wyjazdu", "co chcę przywieźć", "na czym mi zależy".

Przelot: Cena zależy od sezonu, tego czy lot jest z przesiadką czy bezpośredni, czy w klasie ekonomicznej czy biznes.

Koszt: od 2 do 15 tys zł - lot w obie strony


Wylot wyszukany po najtańszym okresie, z przesiadką, bez patrzenia na godziny, daty i czas podróży, klasa ekonomiczna.


Wylot wyszukany po terminie, lot bezpośredni, klasa biznes.


Przelot w 1 klasie, z przesiadką (LOT ma najwyżej biznes).


Nocleg: Cena zależy od lokalizacji, tego czy nocleg jest ze śniadaniem, jakie są w tym hotelu atrakcje. Może być airbnb, może być booking.com, opcji jest dużo.

Koszt: od 60 do 1500 za noc.


Łóżko w pokoju wieloosobowym, wspólna łazienka, tu nietypowo nawet ze śniadaniem. Powiedzmy, że jedziecie na 2 tygodnie, 56 x 12 = 672 zł.


Pokój w hotelu ze śniadaniem i basenem, dziś akurat zniżka, więc liczmy 941 x 12 = 11 292 zł.

Ja zwykle wybieram airbnb, własne miejsce lub pokój w jakimś fajnym miejscu. Tam dostaje się też zwykle zniżkę, gdy pobyt jest dłuższy. Teraz śpię w domu koreańskiej rodziny, mam własny, bardzo ładny pokój, śniadanie, z kim porozmawiać i po angielsku i po polsku, a gdy potrzebuję ciszy to jest się gdzie zamknąć :D Przykładowa oferta:


3 921 zł za 2 tygodnie.

Jedzenie: To wszystko zależy od tego ile jecie, gdzie jecie i co jecie. W hostelach można gotować, w mieszkaniach z airbnb zwykle też, w dobrych hotelach często macie śniadanie. Koreańskie jedzenie jest w Korei tanie, można też stołować się w 7eleven :D

Koszt: od 50 do 200 zł dziennie.

Przykładowy koszt dziennego jedzenia na mieście.

  • "Na bogato" (moje bogato, bo jest jeszcze bogatsze bogato :D)
  • Omlet z borówkami 5 600 i kawa 3 500 w Sinchon 
  • Pączek z dunkin donuts  1 800
  • Bibimbap albo np zupa z bulgogi 8 000
  • Rybki z pastą z czerwonej fasoli, 3 za 1 000
  • Soju i kurczak w barze 4 500
  • Razem 24 400 (ok 74 zł)
  • "Taniej"
  • Kimbap z tuńczykiem, kawa z 7evelen 3 500
  • Pączek mleczny z dunkin donuts 1 000
  • Bibimbap od Ahjummy 6 000
  • Rybki z pastą z czerwonej fasoli, 3 za 1 000
  • Kawałki kurczaka ze stoiska na ulicy i soju z 7eleven 3 000
Razem 14 500 (ok 44 zł)

Na tej podstawie wyliczacie sobie dniówkę, Przy moim "na bogato" na 12 dni to będzie 74 x 12 = 888. Przy taniej 528. Wiadomo, że jednego dnia wydacie więcej a innego mniej. Ja zwykle zakładam około 100 zł dziennie, jak wydam mniej to super, ucieszę się z oszczędności. Po kilku razach przestałam już zapisywać, wiem mniej więcej ile wydaję i mieszczę się w budżecie.

Przejazdy: Wszystko zależy od tego gdzie chcecie pojechać. W tym roku jadę do Hongkongu, więc dużo wydam na przejazdy, rok temu byłam na Jeju, dwa lata temu jeździłam po całym kraju, a raz miałam taki pobyt, że 2 tygodnie spędziłam w jednym miejscu.

Koszt: od 0 do 2 000 zł.

Wszystko jest do sprawdzenia i ceny są łatwe do policzenia. Jeśli jesteście tylko w Seulu to też wystarczy sprawdzić po ile jest metro i ile mniej więcej chcecie jeździć. Na pewno dojazd z i na lotnisko, a później to kwestia waszych potrzeb. Zacznijcie od zastanowienia się co chcecie zobaczyć, a później trzeba to po prostu policzyć.



Odpalcie google maps i dosłownie palcem po mapie, wybierzcie miejsca, które chcecie zobaczyć, a one ułożą się w mapę.


To plan mojej pierwszej podróży do Korei, niektóre miejsca ominęłam, bo trzeba by było bardzo zboczyć z trasy i niepotrzebnie tracić czas na zbędne dojazdy.

Incheon -> Seoul -> 3 dni w Seulu -> Mokpo -> Jeju -> Udo -> Jeju -> Wando -> Bosang -> Suncheon -> Busan -> Gyeongju -> Sokcho -> Seoul -> Inecheon

Na tej podstawie policzyłam ile potrzebuję na przejazdy: lotnisko-miasto, 3 dni miejskie, autobus do Mokpo, prom x 2, mniejsze przejazdy między miastami na południu, 2 dni w Busan, pociąg, autobus do Sokcho, autobus z Sokcho z Seulu, miasto-lotnisko. Po prostu wszystko do siebie dodałam i założyłam, że pewnie wydam więcej o jakieś 150 zł (wydałam mniej niż założyłam ;p)


Atrakcje:Tutaj jeszcze bardziej wszystko zależy od waszych upodobań. Lubicie kpop? A może wyprawa na koncert jakiegoś zespołu? Do tego dochodzą muzea, występy, ubrania, pamiątki itp.

Koszt : od 0 do NIE MA LIMITU zł :D

Limitem jest wasza wyobraźnia, można wybrać się na piechotę podziwiać Seul z pobliskiej góry (0 W), można wjechać na Namsan Tower (10 000 W) albo Seoul Sky (24 000 W), można wziąć udział w lekcji gotowania, wybrać się na koncert G-Dragona (w czerwcu 2017 :D). Chodzenie po muzeach to też kwestia wyboru: są dni darmowe, są miejsca gdzie nie ma opłaty, a są też takie atrakcje jak Trick Eye Museum gdzie bilet kosztuje 15 000 W. Możecie też odwiedzić Lotte World za 52 000 W lub oddać się w macki konsumpcjonizmu w jednym z bardzo wielu centrów handlowych. Nie mówiąc już o takich wydatkach jak operacja plastyczna lub tatuaż (duuużo drożej niż Polsce).


Nie znam nikogo kto przyjechał na operację plastyczną ;), ale wiele osób decyduje się na Lotte World czy zakupy u projektantów. Radzę abyście wybrali 3 najdroższe rzeczy, które chcecie zobaczyć/zrobić w ramach atrakcji, a reszta po prostu zmieści się w cenie dniówki. Warto też pomyśleć czy chcecie przywozić pamiątki, wysyłać kartki itp, to są rzeczy, które możecie policzyć przed przyjazdem.


Pamiętajcie, że wszystko zależy od Waszych potrzeb i nastawienia, wcale nie musicie tego liczyć, kwestia przetrwania jest bardzo łatwa, można dać radę wydając minimum, ale sugeruję odpowiedzieć sobie na pytanie: PO CO CHCĘ JECHAĆ DO KOREI? Znając odpowiedź na to pytanie będziecie w stanie zaplanować podróż i oszacować wydatki. Powodzenia! W razie pytań zapraszamy do kontaktu :)

18 komentarzy:

  1. Ja w 3 z 4 hosteli, w których mieszkałam miałam śniadania :D - co prawda wybór nieduży bo zazwyczaj tosty, jajka albo płatki z mlekiem ale jednak docenia się możliwość zjedzenia czegoś na miejscu, bez potrzeby szukania po sklepach czy kawiarniach.
    Co do atrakcji to polecam poszukać bonów rabatowych np. do Lotte World, Trick Eye Museum, itd. - albo na stronach atrakcji albo na visitkorea i tym podobnych :) http://english.visitkorea.or.kr/common_intl/ongoingEventMain.kto?func_name=couponList&lang_se=ENG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, zapomniałyśmy o bonach, a można tam znaleźć naprawdę fajne zniżki :)

      Usuń
    2. https://seoultravelpass.com/travelpass/_html/contents.php
      To apropo zniżek.
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. pisałyśmy o tym na fejsie :) sama z tego teraz korzystam,będzie o tym oddzielny post :D

      Usuń
  2. Ja rok temu byłam zakwaterowana w Itaewonie i szczerze mówiąc nie spodobała mi się ta dzielnica. Źle się w niej czułam, więc w tym roku przez miesiąc będę mieszkać w Gangnam. Uważam, że dzielnice też są ważne do wzięcia pod uwagę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam te same odczucia jeśli chodzi o Itaewon. Za to Insadong i Hongdae bardzo na plus, chętnie tam wrócę :)

      Usuń
    2. Racja, dzielnica ma duże znaczenie. Akurat w Itaewon nigdy żadna z nas nie mieszkała, ale to dzielnica gdzie mieszka bardzo dużo obcokrajowców, więc i atmosfera taka mniej koreańska...

      Gangnam przyjemne, chociaż najbardziej lubię Hongdae, wieczorne koncerty i atmosferę studencką :D Insadong też ma super klimat. Ale chyba najciekawiej jest pomieszkać chociaż przez kilka dni w tradycyjnym koreańskim domu.

      Usuń
  3. Czy dużo wcześniej rezerwowałaś noclegi w tych wszystkich miejscach, w których się zatrzymywałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co czytam,żeby zobaczyć strefę zmilitaryzowaną, najlepiej wykupić wycieczkę. Wiesz może gdzie kupować?

      Usuń
    2. Różnie wychodzi, czasami nawet z dnia na dzień ;)

      Ale zazwyczaj kiedy rezerwujemy bilety lotnicze (czyli około 3 miesięcy przed wylotem), to przy okazji szukamy noclegów.

      Usuń
    3. A co do DMZ, jest kilka firm organizujących takie wycieczki, wpisz w Google "DMZ tour" i powinny wyskoczyć :)

      Gdybyś miała jeszcze jakieś pytania to napisz do nas na maila, albo facebooka, chętnie pomożemy :)

      Usuń
  4. Świetnie wszystko opisujesz, Twoje wpisy bardzo mi pomogły w przygotowaniach do wyprawy...Lecę za 2 tyg. niby wszystko dopięte na ostatni guzik ale mam cykora ;-) bo wybieram się sam. Cel podróży - zwiedzać i jeść do upadłego.
    Pozdrawiam wszystkich maniaków Korei

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że nasze posty się przydały :)

      Jedna z nas też za pierwszym razem leciała sama i było świetnie, więc Twój wyjazd też na pewno się uda. Udanej podróży i jedz tyle streetfoodu ile się da ;)

      Usuń
    2. Ja też lecę sama za tydzień, w dodatku słabo znam angielski.
      Nie ma się czego bać, ja co prawda trzeci raz, ale Koreańczycy sa chętni do pomocy, przynajmniej ja mam takie doświadczenia.

      Usuń
    3. Też byłam (co prawda przez kilka dni :p ) sama w Seulu! Nie taki diabeł straszny! :) Warto się odważyć

      Usuń
  5. Jak tutaj osoba powyzej, tez mam podobny cel - duzo zobaczyc i duzo jesc (juz probuje zorbic sobie miejsce w brzuchu, aby to jedzenie sie pomiescilo). wyjazd 2 maj :) yeeey :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Został niecały miesiąc! Dobrej zabawy :D

      Usuń

Copyright © 2016 My Oppa's Blog , Blogger