12/13/2015 12:06:00 PM

Co przywożę z Korei, część 2.


Pisałyśmy już o tym co przywozimy z Korei, ale macki konsumpcjonizmu oplotły nas na tyle mocno, że na jednych zakupach nie mogło się skończyć. Dziś zapraszamy na post o pamiątkach typowych, które już na pierwszy rzut oka kojarzą się z Krajem Porannego Spokoju.

Dojang (도장) – spersonalizowany stempel, używany kiedyś w Korei powszechnie i nadal stosowany na przykład przy podpisywaniu kontraktów. To w zasadzie Twój podpis w wersji stempla. Jest dostępny w wielu sklepach specjalistycznych oraz w typowo turystycznych lokalizacjach np. Insaedong w Seulu. Polskie imiona i nazwiska są długie, ale samo imię powinno się zmieścić, a prywatny, koreański stempel będzie naprawdę niezapomnianą pamiątką.

cr: http://www.onedaykorea.com/

Buchae (부채) – wachlarz. Istnieje oczywiście masa kształtów i kolorów, ale taki najbardziej koreański będzie ten z trójkolorowymi spiralami. Praktyczny zakup na upalne dni. Przy okazji wachlarza warto wspomnieć o Hanji, czyli tradycyjnych wyrobach z papieru; lampiony i papeteria też mogą być interesującą pamiątką.


cr: http://thinkofseoul.blogspot.com/

Skarpetki - jeżeli nie są jedną z pierwszych rzeczy, o których myślisz jak o pamiątkach z podróży,  znaczy, że nie byłeś jeszcze w Korei. Tutaj są jednym z najpopularniejszych prezentów i znajdują się na prawie każdej liście pamiątek z Kraju Porannego Spokoju. Tanie, zabawne i nietypowe. Wzorów jest tak wiele, że aż trudno się zdecydować: związane z k-popem, ze zwierzątkami, potworkami, najnowszymi hitami kinowymi, w kropki, zygzaki, łaty, do wyboru do koloru. Dostępne wszędzie gdzie są turyści... i Koreańczycy, którzy też je namiętnie kupują.

Skarpetki, skarpetki, skarpetki... żabka w drugim rzędzie to moja ulubiona ;)

cr: http://grrrltraveler.com/

K-pop'owe gadżety – jeżeli SM, YG, JYP nie są Ci obce, umiesz rozszyfrować skrót BTS, a Exo nie jest tylko pustym słowem, to znak, że te pamiątki są właśnie dla Ciebie. Odwiedzając Koreę Południową nie da się od tego uciec, w turystycznych lokalizacjach (albo w okolicach żeńskich uniwersytetów) czekają na fanów płyty, plakaty, naklejki, bransoletki, kosmetyki, poduszki, pluszaki, figurki... i jeszcze więcej płyt.


cr: http://grrrltraveler.com/

Wszystko co puchate i urocze - Korea jest pod tym względem podobna do Japonii. Bez trudu znajdziesz tu masę rzeczy w stylu kawaii (w Korei będą one aegyo (애교)). Popularnymi sklepami do takich zakupów są np. Daiso i Kyoobo; czekają tam naklejki, opakowania na chusteczki, maskotki, pudełka na drugie śniadanie, naklejki na klawiaturę, a nawet śliczne opakowania na tabletki. Do tego dochodzą jeszcze wszelkiego rodzaju obudowy na telefony. Większość Koreańczyków ma smartfony, niektóre, prawie że wielkości tabletów, więc uwielbiam patrzeć jak z trudem mieszczą im się w ręce, a o trzymaniu telefonu w kieszeni spodni można zapomnieć, więc i rynek case'ów jest rozwinięty. Na fanów uroczych dodatków czekają takie w kształcie butelek, z króliczymi uszami, z hello kitty... jeżeli to nie wystarczy, można się również zaopatrzyć w earphone jack, czyli zatyczkę do telefonu wsadzaną w miejsce podłączenia słuchawek. Mnogość wariantów jest powalająca.


Foremka żeby robić śliczne drugie śniadania, znaczek, wszelkiej maści i rodzaju masażery do twarzy, tabletki w które wkłada się urocze wiadomości dla lubego ;)


Ginseng – czyli korzeń żeń-szenia, stosowany w medycynie koreańskiej już od stuleci. Kiedyś ludzie z całego świata przybywali do Kraju Porannego Spokoju właśnie po ten magiczny korzeń, który do dziś jest popularnym prezentem. Nalewka z niego jest dość droga, ale na pewno zdrowa i zapewniająca długowieczność (Podobno żeń-szeń był stałym elementem diety Króla Yeongjo, władcy dynastii Joseon, który dożył 83 lat). Tańsza opcja to cukierki z żeń-szeniem.

cr: http://www.gobizkorea.com/
cr: http://www.sxc.hu/

Hanbok (한복) – tradycyjny strój koreański (Więcej o nim pisałyśmy TUTAJ). To jedna z pamiątek z naprawdę wysokiej półki, dlatego wielu turystów decyduje się na kupno mniejszej, dziecięcej wersji, która jest oczywiście odpowiednio tańsza. Przy okazji przestrzegam, że powinien być to gruntownie przemyślany zakup. Po co nam hanbok, którego jedynym przeznaczeniem będzie wiszenie w szafie? Jeżeli mimo wszystko dziecięca wersja jest za droga, lub nie chcemy kupować całego stroju, namiastką będą wszelkiego rodzaju torebeczki, sakiewki na pieniądze, czy ozdoby do włosów. Mniejsze, ale równie piękne.


cr: soompi.com
cr: www.etsy.com

Wyroby z masy perłowej – to również odrobinę droższe pamiątki, ale przyciągają wzrok z daleka. Przepiękne, inkrustowane masą perłową szkatułki, lusterka, grzebienie, a nawet meble. Wszystko ozdobione misternymi wzorami i aż krzyczące żeby je kupić. Naprawdę trudno im się oprzeć.



cr: http://tgiwholesale.en.ec21.com/

Jedzenie i Alkohol – wspominałyśmy o tym przy okazji wcześniejszego postu o zakupach w Korei. Lubię przywozić z miejsc, w których byłam jedzenie związane z danym regionem, ale w co warto zaopatrzyć się w Korei? Na pierwszym miejscu wszelkich rankingów zazwyczaj ląduje alkohol: sztandarowy przykład to soju, ale również makkoli (wino ryżowe), będzie ciekawym zakupem. Co do jedzenia, ważne żeby było wygodne w transporcie, więc mogą to być np. glony, larwy jedwabników, wyroby z korzeniem żeń-szenia, i przekąski pakowane w hermetyczne opakowania np. suszone kalmary, cukierki o smaku bambusa, truskawkowe oreo, pepero, gochujang, tteokbokki...

Cukierki z bambusem i czarną fasolą

Wszystko co związane z Buddą – W Korei około 20% społeczeństwa to buddyści, a przy wielu świątyniach znajdują się sklepy, w których poza figurkami Buddy można kupić m.in. buddyjskie różańce, dzwoneczki, miseczki, pałeczki, kwiaty lotosu, a nawet pełen strój buddyjskiego pątnika.


Buddę można też dumnie nosić na bluzie ;)


Na dziś to tyle, któreś pamiątki przypadły Wam do gustu? A może macie jakieś własne typy? Piszcie :)

10 komentarzy:

  1. Stempelki bardzo mi się podobają *_* A czy tego typu stempelki są drogie? Tak wypytuje o ewentualne ceny, żeby wiedzieć ile mniej więcej pieniędzy brać kiedy w końcu się wybiorę do Korei ;)

    O kpopie nie mówię, bo chyba osobną walizkę musiałabym zabrać bo nie dość, że siebie obkupiłabym to jeszcze prezenty dla znajomych :P
    I bardzo ale to bardzo podobają mi się rzeczy z masy perłowej *_* Są prześliczne, idealne na pamiątkę na pewno ;)

    A co do jedzenia, głupie pytanie..alkohol można bez problemu wywieźć stamtąd? są jakieś ograniczenia? Marzy mi się wino (chyba dobrze nazwe napisze) bokbunja? Kiedyś spróbowałam je na festiwalu koreańskim w Warszawie i po prostu było pyszne *_*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stemple do najtańszych nie należą. W turystycznych lokalizacjach to koszt w granicach 30000-50000 wonów (czyli 30-50$). Chociaż ostatnio dostałam cynk, że niedaleko Dongdaemun Station sprzedają takie za 2000 wonów (czyli 2$), ale oczywiście z drewna i mniej ozdobne. W każdym razie muszę to sprawdzić :)

      K-pop to w ogóle oddzielny temat, ilość pamiątek i gadżetów z nim związanych powala :D będziesz miała baaaaardzo duży wybór, jedna dodatkowa walizka to może być za mało :D

      Masę perłową uwielbiam, kupiłam sobie ostatnio śliczne inkrustowane lusterko. Tutaj też część rzeczy jest droga, ale np. takie lusterka czy grzebienie spokojnie mieszczą się w "przystępnym zakresie cenowym".

      Można, można :D teoretycznie oficjalny limit to 1l alkoholu (chociaż z własnego doświadczenia wiem, że raczej nie ma problemu kiedy jest go więcej), więc wino bez problemu możesz kupić :)

      A bokbunja pycha... uwielbiam maliny :D

      Usuń
    2. Dzień dobry. Właśnie wróciłem z Seulu i zainspirowany Pani blogiem poszukałem tych tańszych stempelków. Otóż zaraz przy wyjśćiu nr 4 z Dongdaemun Station jest pracownia, gdzie malutki stempelek (chyba drewniany) można kupić za 8 tys. wonów. Wykonanie trwa kilka minut. Szczerze mówiąć, nie potrafię odgadnąć, czy jest to plastik, czy lakierowane twarde drewno. W każdym razie wygląda OK. W komplecie jest też małe skóropodobne etui made in China ;) Jakby co, służę zdjęciem.

      Usuń
  2. ojj to faktycznie tanie stemple nie są, ale kurczę chociaż raz sobie odżałować i można mieć fajną pamiątkę z Korei :) Ale poczekam poczekam może gdzieś tańsze znajdziecie i dacie znać co i jak? :D Ale wielkie dzięki za informacje:D

    Właśnie tego się obawiam, że jak dopadnę sklep z płytami, kpopowymi gadżetami to wyjdę z pustym portfelem ale za to z walizką albo dwoma obkupiona za wszystkie czasy xD

    A można wiedzieć jaki to "przystępny zakres cenowy"? xD naprawdę cudne są te rzeczy z masy perłowej, tylko właśnie cen sie boję..no ale trzeba pocierpieć jak się chce *zaczyna odkładać kasę* Kiedyś w końcu się uda! :)

    O to super, mogę butelkę przywieźć sobie xD Naprawdę bokbunja jest pyszne *_* Żałuję, że tylko troszeczkę miałam okazję go spróbować :P A jeśli mogę zapytać oczywiście czy jakieś inne alkohole polecacie, które warto spróbować? Oprócz już sławnego soju xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak znajdziemy to damy na pewno :)

      "Przystępne ceny" znaczy, że od 10zł w górę już spokojnie ładne drobiazgi można kupić :D

      Jak już pojedziesz do Korei to tam sobie popróbujesz ;) makkoli jest dobre, bo dość lekkie w smaku i przynajmniej nam lepiej wchodzi niż soju :D koreańskiego piwa nie polecam :P

      Usuń
  3. Czy Korea ma jakiegos swojego... Misia? Np. Japonia ma Hello Kitty, my mamy Reksia, a Korea?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie tak znany jak Hello Kitty, ale w Korei popularny jest Molang (몰랑) - mały, biały króliczek oraz Larva (라바) - bajka od dwóch larwach z której postacie też są bardzo popularne.

      Na nasz instagram wrzucałyśmy kiedyś zdjęcie Molanga: https://www.instagram.com/p/95-yy6imtq/?taken-by=myoppasinsta

      Do tego powszechnie rozpoznawalny, nie tylko wśród najmłodszych, jest Pororo (뽀로로) - mały pingwinek z bajki dla dzieci oraz postacie z KakaoTalk i Naver - koreański komunikator i portal, które również doczekały się własnych sklepów z gadżetami i maskotkami.

      Usuń
  4. A jak z cłem przy przewożeniu kosmetyków i innych rzeczy ? Myślisz, że są jakieś limity? Zbieram kasę aby się obkupić m.in. w koreańskie kosmetyki xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są limity ilościowe i wartościowe, z tego co pamiętam wartość towarów nie może przekroczyć 430 euro. Zajrzyj jeszcze ma stronę urzędu celnego żeby mieć pewność :)

      Usuń

Copyright © 2016 My Oppa's Blog , Blogger