Dziś zapraszamy na gościnny wpis Łukasza prowadzącego blog Dado - moja droga herbaty, którego poznałyśmy na Międzynarodowym Dniu Herbaty. Jako że nasza wiedza o herbacie jest dość ograniczona (sprowadza się do jej picia) Łukasz zgodził się podzielić swoją :D
Choć Korea nie jest pierwszym krajem, który przychodzi do głowy, gdy słyszy się słowo "herbata" (i są ku temu powody), to warto jednak wiedzieć, że znajduje się ona na herbacianej mapie świata, a jej pozycja z każdym rokiem się umacnia.
***
Choć Korea nie jest pierwszym krajem, który przychodzi do głowy, gdy słyszy się słowo "herbata" (i są ku temu powody), to warto jednak wiedzieć, że znajduje się ona na herbacianej mapie świata, a jej pozycja z każdym rokiem się umacnia.
Przy czym warto pamiętać, że samo rozumienie słowa "herbata" bywa najczęściej w Korei odmienne od naszego. "Cha" (차 / 茶) oznacza właściwie wszystko, co można zalać wodą, niekoniecznie nawet gorącą i wypić z większym lub mniejszym smakiem. Stąd mnogość herbat owocowych, korzennych, orzechowych, zbożowych. Ich wybór jest przeogromny i na pewno każdy znajdzie tam coś dla siebie.
![]() |
| cr: Dado - moja droga herbaty |
A jak się ma sprawa z herbatą właściwą, czyli naparem z liści krzewu herbacianego (Camellia sinensis)?
Najpierw nieco historii. Tak, wiem, nie każdemu chce się czytać nudne fakty, daty i tym podobne. Obiecuję, że będzie krótko, zwięźle i, mam nadzieję, przystępnie.
Herbata pojawiła się w Korei w czasach dynastii Shilla (VII-X w) i kultura jej picia związana była z buddyzmem. Miała się całkiem dobrze aż do nastania dynastii Joseon (XIV w), kiedy buddyzm stracił na znaczeniu na rzecz konfucjanizmu. Malejące oddziaływanie buddyzmu oznaczało ciężkie czasy dla kultury picia herbaty, ponieważ konfucjanizm wolał wino ;) Plantacje herbaty przetrwały właściwie tylko tam, gdzie pozostali mnisi buddyjscy.
Ale nie oznacza to, że mieszkańcy Korei masowo przestawili się na alkohol i wodę, choć wiadomo, że za kołnierz nie wylewają ;) W tych czasach na popularności zyskały właśnie te wszystkie pozostałe napary z czego się tylko da, bo każdy chce się napić czasem czegoś ciepłego.
A sama herbata? Wegetowała sobie zepchnięta na margines. W początkach XX wieku okupujący Koreę Japończycy próbowali rozwinąć uprawę i produkcję herbaty, wprowadzili stosowane u siebie techniki obróbki, jednak nadal nie zdołali przywrócić stanu sprzed kilkuset lat. Dopiero koniec XX wieku i wzrost światowego zainteresowania herbatą sprawił, że również Korea sięgnęła po swoje zakurzone dziedzictwo. Zaczęto produkować więcej, powstały nowe plantacje, a na drugim końcu łańcucha produkcyjnego pojawili się miłośnicy herbaty, coraz częściej zrzeszeni w grupy. Obecnie w Korei, podobnie jak w Chinach i Japonii, kulturę herbacianą i umiejętności parzenia herbaty można doskonalić na specjalistycznych kursach. Plantacje herbaciane chętnie przyjmują turystów, np. znane plantacje w Boseong (보성).
Co właściwie oferują koreańscy producenci herbaty?
Większość ich produkcji, to herbata zielona, zarówno pieczołowicie ręcznie produkowana na południu półwyspu, jak i wersja bardziej masowa, produkowana mechanicznie, głównie na wyspie Jeju (제주). W zależności od zbioru uzyskuje się określoną jakość liści, najlepsza i najdroższa jest zielona herbata z pierwszych zbiorów zwana Ujeon/Woojeon (우전), następnie herbata Sejak (세작), Jungjak (중작) i Daejak (대작).
![]() |
| Herbata Woojeon, cr: Dado - moja droga herbaty |
Zielona herbata z Korei podczas produkcji podprażana jest na wielkich patelniach, podobnie jak w Chinach, można jednak znaleźć też herbatę produkowaną na sposób japoński, z użyciem pary wodnej - taka herbata nazywana jest Jeoncha (전차), co jest koreańskim odpowiednikiem wyrazu "sencha". Do wyboru jest także herbata z dodatkiem prażonego ryżu Hyeonminokcha (현미녹차), herbata sproszkowana (odpowiednik japońskiej matcha), czy zyskująca na popularności Balhyocha (발효차), czyli unikalna koreańska herbata fermentowana (obecnie w Polsce jeszcze niedostępna).
![]() |
| cr: Dado - moja droga herbaty |
Wyjątkowy, charakterystyczny smak herbaty z Korei ma wielu wielbicieli, a tradycyjna koreańska ceremonia herbaciana łączy w sobie mistycyzm ceremonii japońskiej ze swobodniejszą atmosferą chińskich spotkań herbacianych. Macie swoje ulubione rodzaje herbat z Korei?

