4/21/2016 12:37:00 PM

Ciągle pada w Seulu

Ciągle pada w Seulu
Ciągle pada! Asfalt ulic jest dziś śliski jak brzuch ryby,
mokre niebo się opuszcza coraz niżej,
żeby przejrzeć się w marszczonej deszczem wodzie.

A ja? 
A ja chodzę desperacko i na przekór wszystkim moknę...


Ale ile można moknąć? Różnie bywa, czasami mamy pecha i przez większość naszego wyjazdu pada. Co wtedy robić w Seulu? Zapraszam na ranking 10 miejsc, które warto odwiedzić gdy pada deszcz.

Taka mała parasolka, tacy duzi Koreańczycy :D

1. Coex aquarium: to mit, że takie miejsca są tylko dla dzieci! Uwielbiam spędzać godziny na podziwianiu kolorowych, egzotycznych ryb. Przejście się podwodnym tunelem, gdy nad twoją głową pływają rekiny robi niesamowite wrażenie. Zresztą COEX to nie tylko akwarium, na odwiedzających czekają sklepy, restauracje, wystawy czasowe...


cr; http://www.coexaqua.com/

2. War memorial: już kilka razy wspominałyśmy o tym muzeum na blogu i na facebook'u. Co prawda w czasie deszcze odpada zewnętrzna ekspozycja, ale w środku jest wystarczająco dużo atrakcji by się nie nudzić. Filmy 4D o najważniejszych akcjach militarnych wojny koreańskiej, instalacje o wojskach ONZ, najważniejszych bitwach, żołnierzach. To największe tego typu muzeum na świecie!




3. National Museum of Korea: Spędzić cały deszczowy dzień w muzeum narodowym? Jeżeli interesuje Cię historia Korei, to jest to miejsce idealne dla Ciebie, a co najważniejsze darmowe! Kilka pięter i kilkanaście sal poświęconych historii  i sztuce Korei, to atrakcja na wiele godzin.



4. Tricky Eye Museum: W Seulu jest kilka jego placówek, na przykład na Namsan, ale ja polecam to w Hongdae. Poza Tricky Eye Museum, znajduje się tam również Ice Museum oraz Love Museum. To miejsce dostarczy wiele zabawy. W Ice Museum wszystko (łącznie z sedesem) jest z lodu, a na koniec wizyty można się również przejechać lodową zjeżdżalnią. W Tricky Eye trzeba za to wznieść się na wyżyny umiejętności fotograficznych. Gwarantuję świetną zabawę przy próbach zrobienia idealnego zdjęcia 3D. Chcesz polatać balonem, wspiąć się na bambus, polewitować nad krzesłem? To wszystko jest tam możliwe.


cr: http://english.visitkorea.or.kr/

5. Cafe Comma: pisałam już o tym miejscu, jako mojej ulubionej kawiarni w Seulu. To pierwsza lokalizacja o jakiej myślę, kiedy na dworze jest brzydka pogoda. Pijąc gorące kakao i czytając jedną z kilku tysięcy dostępnych tam książek spokojnie przeczekasz deszczowy dzień.



6. Dongdaemun Design Plaza: będąc w Seulu powinno się tu zajrzeć chociaż raz, a jeżeli pada, masz dobrą wymówkę, żeby spędzić tam cały dzień. Kilka galerii, sklepy niszowych projektantów, oryginalne kawiarnie, niesamowita architektura Zahy Hadid. Nic więcej nie potrzeba.



7. T.um: sprawdzone doświadczalnie świetne miejsce na złą pogodę. Kiedy byłyśmy tam z Kasią akurat szalała śnieżyca, więc z przyjemnością zaszyłyśmy się tam na kilka godzin. To miejsce gdzie zapoznasz się z najnowszą technologią, która być może już wkrótce zawita do naszych domów. Wielkie ekrany zamiast ścian, automatyczne auto, które poza serwowaniem kawy robi dosłownie wszystko, nowoczesna, skanująca Cię szafa, a do tego towarzyszący Ci przez całą wizytę elektroniczni pomocnicy.



8. Tongin Market: to jedno z moich ulubionych deszczowych miejsc. Przede wszystkim jest zadaszony, więc bez obawy, parasol nie będzie potrzebny. Co go odróżnia od innych bazarów w Korei? Tutaj za jedzenie płaci się tradycyjnymi monetami z kwadratową dziurką (yepjeon). Przy wejściu wymienia się standardowe wony na yepjeon i zakupów dokonuje się płacąc właśnie nimi. Targowanie się jest jak najbardziej dozwolone, w końcu taki wytargowany placuszek, za którego zapłacimy tylko jedną, a nie dwie monety, smakuje zdecydowanie najlepiej.

cr: http://english.visitkorea.or.kr/

9. Seoul Global Cultural Center: pada, ale to nie znaczy, że nie mamy szansy zapoznać się odrobinę bliżej z kulturą koreańską. W Cultural Center dla turystów organizowane są zajęcia z gotowania, wyklejania, malowania masek, można przymierzyć hanbok, zrobić wachlarz... Koreańska kultura w pigułce.

10. Jimjilbang - koreańska sauna: kolejne miejsce, w którym spędzimy cały dzień, a może również i noc. Masaże, baseny, komory z różną temperaturą, a przede wszystkim atmosfera! Spotkamy tu całe rodziny, jedzące (najlepiej gotowane jajka), bawiące się, oglądające dramy i kryjące się przed deszczem ;)


cr; http://www.englishspectrum.com/

Bonusowa 11. Gene Kelly, wie co najlepiej robić w deszczowy dzień, ale nie wiem czy koreańscy policjanci wybaczą mi skakanie po latarniach, kiedy będę tłumaczyć, że odtwarzam sceny z "Deszczowej piosenki" ;)


To moja lista miejsc, w których chowam się przed deszczem w Seulu, a jakie są wasze propozycje na kryjówkę w złą pogodę?

4/15/2016 08:30:00 PM

Takie tam, z internetu.

Takie tam, z internetu.
Siedzimy teraz wszyscy w internecie, prawda? :D Pisałam już wiele razy, że umiejętne korzystanie z jego dobrodziejstw jest bardzo pożyteczne, pozwala uczyć się języka, szybko docierać do informacji z całego świata i w ogóle same wspaniałości. Przedstawiam Wam pierwszy wpis, w którym będę dzieliła się z Wami moimi znaleziskami. Jeśli sami znaleźliście coś ciekawego, bardzo proszę o komentarz lub maila, zamieścimy to w następnym "odcinku". 




Mam nadzieję, że go znacie :D Tu link do jego strony na mydramalist. Ponad 20 filmów, 10 dram, całkiem przyzwoity aktor, a poza tym całkiem sympatyczny człowiek. Na instagramie oczywiście selfie, ale też duuużo jedzenia, zdjęcia znajomych, rodziny oraz ciekawe podróże.



Koreańskie jedzenie. CODZIENNIE! Służy mi przede wszystkim jako inspiracja do ciągłego poprawiania swoich kompozycji oraz kulinarnych "zdolności".




Na pewno wiecie, że w Korei (bardziej niż w Polsce) popularne są filmiki, na których ludzie jedzą. Po prostu. Jedzą. Nic specjalnego nie robią. Czasami opowiadają coś o tym jedzeniu, co robili, w sumie mogą mówić różne rzeczy, ale nie to ma znaczenia. Chodzi o jedzenie. Jedzą.  밴쯔 jest bardzo popularny, dużo je, jest bardzo szczupły i zwykle wszystko popija mlekiem.
 



ochikeron (YouTube)

Kolejny kanał związany z jedzeniem. Tym razem gotujemy japońskie, urocze posiłki. Z tego kanału dowiecie się jak robić podstawy (np. gotować ryż w odpowiedni sposób), ale też możecie spróbować zrobić ryżowego Rilakkumę śpiącego pod kołdrą z omletu.



Redbubble (sklep)

Koszulki, dużo koszulek. Mnie urzekły te z sushi


oraz odzwierciedlające moje dramowe frustracje



서울시 (facebook)

Tę stronę udostępniamy często na swoim fejsie. Newsy z Seulu. Dużo informacji, mnóstwo pięknych zdjęć, warto obserwować.



Allure Korea (gazeta)

Coś dla czytających po koreańsku lub uczących się czytać. Warto trenować, a Allure może pochwalić się ciekawymi tekstami, które ozdobione są ładnymi zdjęciami. Ja często coś drukuję, wożę ze sobą i albo zaznaczam to co zrozumiałam, albo to czego nie zrozumiałam (zależy czego jest więcej :D) W porównaniu do innych gazet tego typu zawiera sporo treści.




Pierwszy odcinek za nami ;) Czekam na Wasze linki, oraz pytania jeśli czegoś szukacie lub jesteście zainteresowani jakimś konkretnym tematem.

4/09/2016 07:14:00 AM

Duszę dorsza- Daegu Jorim (대구 조림)

Duszę dorsza- Daegu Jorim (대구 조림)
Ryby są  popularne w kuchni koreańskiej i to nie tylko w nadmorskich miejscowościach. Dziś zapraszam na Daegu Jorin, czyli duszonego dorsza. Jorim (조림) odnosi się do wszelkich potraw duszonych lub gotowanych w sosie, natomiast Daegu (대구) to po prostu dorsz. W zależności do tego jakie ryby lubicie bez wahania możecie ich użyć w przepisie. Ja wybrałam taką, bo własnie opcję z dorszem jadłam w Korei, ale równie popularne jest na przykład Jorim z makrelą. Przepis (jak zresztą wszystkie na naszym blogu) jest prosty i szybki.

Lista zakupów:
  • 2-3 filetów z dorsza
  • 1 duża rzodkiew japońska (jeżeli jej nie mamy możemy użyć zwykłej rzepy)
  • 1 mała cebula
  • szczypiorek
  • opcjonalnie 1 papryczka chili

Sos:
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 2 cm kawałek imbiru
  • 5 łyżek sosu sojowego
  • 3 łyżki wina ryżowego
  • 2 łyżeczki gochujang (koreańksa pasta z chili, oszukując można zastąpić ją mieszanką ze sproszkowanej słodkiej papryki, papryki chilli i łyżeczki sosu sojowego)
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka oleju sezamowego
  • 1 szklanka wody

Krok 1: Przygotowujemy rybę i warzywa. Kroimy rzodkiew w około półcentymetrowe krążki, podobnie cebula. Siekamy szczypiorek na około 2cm długości kawałki.


Krok 2: Do garnka wrzucamy rzodkiew oraz wymieszane składniki na sos. Gotujemy przez około 10 minut bez przykrycia, aż rzodkiew będzie miękka.

Krok 3: Dodajemy cebulę i szczypiorek i gotujemy przez kolejne 3-4 minuty.

Krok 4: Dodajemy rybę i gotujemy wywar przez 5 do 10 minut sprawdzając czy ryba jest już miękka i co jakiś czas podlewając ją sosem.


Krok 5: Podajemy z ryżem (Najbardziej koreańsko będzie jeżeli ryż podamy w oddzielnej miseczce ;) ) . Smacznego! 많이 먹고!



Trochę naginając przepis posypałam gotowe danie rzeżuchą... pasowała! Może nie jest to stricte koreański dodatek, ale ja zawsze gotując przede wszystkim dobrze się bawię i eksperymentuję :D

4/01/2016 03:08:00 PM

4,5 dnia w Seulu

4,5 dnia w Seulu
W przyszłym tygodniu jadę do Japonii! Brzmi niesamowicie i bardzo się cieszę, ale równie mocno nie mogę się doczekać krótkiej wycieczki do Seulu. Tak jak w temacie, spędzę tam tylko 4 i pół dnia i będę z osobą, która nigdy w Korei jeszcze nie była, więc chciałabym wszystko dobrze zaplanować. Nie wiem czy pamiętacie, ale jestem świrem planowania (1,2), więc lubię mieć z góry jakieś założenia. Najgorzej budzić się rano, słyszeć "to co robimy" i przez dłuższy czas się zastanawiać. Oczywiście wystarczy mieć wybrane jakieś alternatywy, ale do tego też warto się przygotować :) Poza tym nasz wyjazd do Japonii jest dla mnie mega niewiadomą, mamy tylko noclegi i wiemy mniej więcej kiedy będziemy w jakim mieście, ale jak na moje standardy to jest zero, nic, null :D Nie przeszkadza mi to, chcę wypocząć, pojechać na luzie i aby moja przyjaciółka też była zadowolona, ale Koreę muszę zaplanować! 

Lądujemy koło 10:00 w czwartek, zostajemy do 15 w poniedziałek. Pół czwartku, 3 pełne dni i poniedziałkowy ranek. Całkiem przyzwoicie. Na liście miejsc do zobaczenia będą lokalizacje, które już widziałam, ale też nowe miejsca, na które ciągle brakowało mi czasu. Chciałabym móc zaprezentować Seul w pigułce, pokazać wspaniałe miejsce do którego warto wracać, najlepiej aby moja towarzyszka podróży tak zakochała się w tym miejscu, że sama będzie namawiała mnie na powrót. Ciężkie zadanie i może się nie udać, ale warto spróbować.

Dzień 1 (Czwartek)

Lądujemy na ICN przed 10:00. Pierwsze kroki w Korei już opisywałam tu, ale to co zrobimy na początku to na pewno doładowanie mojej T-money card i kupienie drugiej dla J. Później pierwszy przejazd metrem i zostawienie bagaży w naszym hostelu. Będziemy nocować w sprawdzonym już przeze mnie miejscu, tuż przy Dongdaemun.

Widok z dachu naszego hostelu
Zostawiamy bagaże i na pewno pójdziemy na spacer i obiad. Znajdziemy się bardzo blisko miejsca, w którym jadłam najlepszy bibimbap EVER! :D Najpierw sama brama, krótki spacer w okolicach DDP i już jesteśmy na miejscu. Lotte fitin- na pierwszy rzut oka nic w tym centrum handlowym nadzwyczajnego, ale zawsze robię tam zakupy i często wspominam najlepszy bibimbap.



Spacer różnymi ciekawymi uliczkami, małe kawiarenki, ładne sklepiki, kawa, wszystko w drodze do Namsan gdzie chciałabym dojść na wieczór, aby móc podziwiać oświetlone miasto. 





W zależności od chęci J zaciągnęłabym ją jeszcze do Glamorous Penguin, znajduje się w Hannam-dong, czyli po drugiej stronie Namsan. Czynne do 22, więc na pewno damy radę ;)

Green tea chese cake!!!

Dzień 2 (Piątek)

Wykorzystałabym ten dzień na zwiedzenia miasta, bo w weekend będzie więcej ludzi (chociaż tam jest zawsze dużo ludzi ;p). Nie można nie odwiedzić chociaż jednego pałacu, więc odwiedzimy ich kilka ;) City Hall, później pałac Deoksugung, który znajduje się w pobliżu oraz oczywiście Gyeongbokgung.


Resztę dnia spędzimy zwiedzając "centrum" miasta: Myeondong, Itaewon, Insadong (dobrze, że lubimy dużo chodzić :D). Oczywiście nie da się pójść wszędzie i zobaczyć wszystkiego, ale kilka topowych miejsc trzeba odwiedzić. 

cr: sweetandtastytv

Wieczorem trafimy albo nad rzekę Han (z kimbapem i soju!) albo będziemy snuć się po mieście i jeść każdy napotkany street food ;)

Dzień 3 (Sobota)

Wycieczka "za miasto", które jest w obrębie miasta. Namhansanseong to górska forteca, do której można dojechać Seulskim metrem. Znajduje się na liście UNESCO - to jedno z miejsc, w którym jeszcze nie byłam. Piękne widoki, kimbap w plecaku, dużo zieleni i moje ulubione bramy. 

cr: visit korea



cr: visit korea

W zależności od tego czy będziemy zmęczone po powrocie, czeka nas albo spacer albo chill na dachu naszego hostelu. W tym momencie wydaje mi się, że byłabym w stanie znów wejść na Namsan, ale kto wie co będzie na miejscu :)

Dzień 4 (Niedziela)

Ciąg dalszy spacerowania po mieście, drobne zakupy, pamiątki. Bukchon Hanok Village, budynek 63, może jakieś muzeum? Nie byłam w Leeum, nie byłam w muzeum kimchi (wstyd! :D), jest też kilka muzeów, które chętnie odwiedziłabym ponownie. To będzie dzień gdzie J będzie więcej decydować :D Może Coex, może Kyobo? Zdam się na jej łaskę :D



Dzień 4,5 (Poniedziałek)

Spokojny spacer wzdłuż Cheonggyecheon, okolice uniwersyteckie w Sinchon, Yeouido Park (pewnie już po kwitnieniu, ale nadal super). Pyszny obiad na pożegnanie i metrem na lotnisko :)

cr:agoncillokh.wordpress.com

Poza kilkoma kawiarniami nie będę narzucać restauracji. Pisałam o tym wiele razy, Seul składa się z jedzenia :D myślę, że warto podejmować decyzje na bieżąco, wiele wspaniałych lokali nie jest reklamowanych, te o których obecnie jest głośno, za miesiąc mogą zostać zapomniane. Koreańczycy co chwilę odnajdują jakąś perełkę, albo rzucają się do restauracji, która występowała w TV lub dramie. Oczywiście mam jakieś ulubione miejsca i będziemy je mijać, ale chciałabym też jeść w nowych, więc nie będę się na nic nastawiała. Na pewno desery z zieloną herbatą i kimbap z 7eleven to jest coś za czym tęsknie, a nawet bulgogi burger z McDonald's i mrożona kawa o smaku zielonej herbaty ze Starbucks. Wspaniałości z dunkin donuts i  bingsu <3

Macaron Bingsu (마카롱빙수) z Jason Coffee (제이슨커피)

Będzie super!! :)



Copyright © 2016 My Oppa's Blog , Blogger