Kimbap. Wydawało nam się, że jest to jedna z najprostszych potraw kuchni koreańskiej. Ugotujemy ryż, zrobimy omlet, dodamy trochę marchwi i szpinaku, całość zwiniemy w glony i otrzymamy produkt idealny, żywcem wzięty z Seulskiej restauracji. Myliłyśmy się.
Przygotowując to danie połączyłyśmy dwa przepisy, ze stron Kuchnia Koreańska oraz Łakomy Kąsek.
Lista zakupów (2 porcje):
- Ryż do sushi (my użyłyśmy torebki zwykłego białego ryżu)
- 1 jajko
- 1 mała marchewka
- Kilka liści szpinaku
- Mięso mielone/surimi/tuńczyk (do wyboru)
- 1 ogórek
- Wodorosty nori
- Olej sezamowy
Krok 1: Ugotować ryż.
Krok 2: Szpinak zalać wrzątkiem i odstawić na kilka minut.
Krok 3: Pokroić w paski marchewkę i z odrobiną soli lekko ją podsmażyć.
Krok 4: Pokroić ogórek w długie cienkie paski.
Krok 5: Z jajka zrobić omlet a następnie pokroić go w paski.
Krok 6: Przygotować mięso/surimi/tuńczyk (my wybrałyśmy mięso i przygotowałyśmy je jak do bibimbap).
Krok 7: Na bambusowej macie (u nas z przyczyn niezależnych w roli maty występuje deska z Ikei #lol) umieścić arkusz wodorostu błyszczącą stroną do dołu.
Krok 8: Zostawiając 2 cm odstęp od górnej krawędzi nałożyć ryż.
Krok 9: Nałożyć dodatki.
Krok 10: Energicznym ruchem zwinąć całość.
Krok 11: Zwinięte rolki posmarować kilkoma kroplami oleju sezamowego i pokroić na około 12 kawałków.
Bałagan w kuchni oraz masa niewykorzystanego szpinaku i mięsa to bilans naszej potyczki z tą potrawą. Na pewno jeszcze nie raz spróbujemy przygotować kimbap, ponieważ jest to potrawa, której przygotowanie wymaga doświadczenia.
Smacznego :) 많이 먹고!


