4/30/2015 03:10:00 PM

Strefa Kultury MICZU, czyli Koreańczycy we Wrocławiu.



Polska to największy partner handlowy Korei Południowej w Europie Południowo-Wschodniej. Funkcjonuje tu ponad 100 firm koreańskich z czego większość na terenie Dolnego Śląska, to w tym regionie mieszka i pracuje najwięcej przyjeżdżających do kraju Koreańczyków. Średni pobyt koreańskiej rodziny trwa 3-4 lata (czas trwania kontraktu) jednak wiele z nich przedłuża swój pobyt, lub zostaje na stałe. Dla nich wszystkich powstała pierwsza na Dolnym Śląsku Strefa Kultury polsko-koreańskiej MICZU.

Na zaproszenie właścicieli, Państwa Magdy i Seong Woong (Janek) Jeong, w sobotnie popołudnie razem z Karoliną z bloga 한.문.시 (jakiś czas temu Karolina napisała u nas interesujący post na temat Kisaeng) odwiedziłyśmy MICZU. Chwilę po 13 stanęłyśmy w drzwiach przy ulicy Wrocławskiej 7 (Bielany Wrocławskie) gdzie przywitali nas uśmiechnięci właściciele i Pani Dorota Pudło (przyjaciółka MICZU i przy okazji właścicielka firmy Euro M Public Relations organizującej m.in. eventy dla firm azjatyckich).


Trochę onieśmielone zostałyśmy usadzone przy stole i poczęstowane napojami. Właściciele z prawdziwą energią i zaangażowaniem opowiadali nam o działalności centrum. Jego głównym zadaniem jest pomoc przebywającym w Polsce Koreańczykom lepiej poznać kulturę naszego kraju i zasymilować się z lokalną społecznością. Ośrodek ma docelowo ułatwić wzajemny dialog, jego założycielom zależy na tym, żeby zbliżyć obie kultury. Poza tym wspiera w utrzymywaniu więzi z krajem ojczystym dzięki szeregowi zajęć i wykładów.

W aktualnej ofercie MICZU znajduje się nauka języka polskiego, wykłady z literatury koreańskiej, warsztaty ceramiczne i rękodzielnicze, joga i prężnie działające koło teatralne, którego pierwsze przedstawienie już niedługo będzie miało premierę w British International School of Wrocław. Poza tym konsultacje prawne i księgowe oraz tłumaczenia polsko-koreańskie. Na Polaków czekają zajęcia z języka koreańskiego oraz już wkrótce warsztaty kulinarne. 

Poza zajęciami stacjonarnymi właściciele organizują również wycieczki po regionie Dolnego Śląska, najbliższą do Bolesławca.

Z zainteresowaniem obejrzałyśmy ośrodek. MICZU znajduje się na terenie zespołu dworskiego z przełomu XVI i XVII wieku, w starych zabudowaniach gospodarczych. Wysokie pomieszczenia, ceglane, łukowate sufity. To miejsce zdecydowanie ma klimat. Mimo, że jest niewielkie (tylko 3 sale) bez problemu zmieściła się tu sala do zajęć rękodzielniczych i kolejna przeznaczona na wykłady. Na parapetach piętrzą się prace odwiedzających, a na półkach małej biblioteczki, książki, oczywiście poświęcone Korei (bajki koreańskie, czy tuż obok publikacje na temat działalności koreańskiego Teatru Narodowego).


otwarcie placówki
A kim są sami właściciele? Pani Magda to na co dzień tłumacz przysięgły języka koreańskiego oraz osoba odpowiedzialna za administrację i HR w jednym z koreańskich koncernów. Jej mąż, Pan Seong Woong, jest nauczycielem w szkole koreańskiej i specjalistą do spraw klientów koreańskich w jednym z wrocławskich biur rachunkowych, a także byłym aktorem i reżyserem w Teatrze MICZU w Seulu. Więcej o ich historii możecie przeczytać w książce Pani Anny Sawińskiej „Za rękę z Koreańczykiem” (polecam szczególnie fragment o ich pierwszym spotkaniu ;)).

Nazwa ośrodka pochodzi właśnie od teatru, w którym pracował Pan Seong Woong. MICZU to pojęcie filozoficzne opisujące dwa przeciwieństwa. MI oznacza piękno/ład, natomiast CZU jest jego przeciwieństwem.

Tuż obok strefy kultury znajduje się jeden z lepiej zaopatrzonych sklepów z żywnością azjatycką w Polsce - Mamison, popularny wśród mieszkających tu Koreańczyków i Japończyków. W sklepie sprzedawanych jest wiele świeżych produktów (pycha kimchi) pochodzących z przysklepowego ogródka. Jeżeli to też nie jest wystarczającą zachętą do wizyty na Bielanach Wrocławskich to na chętnych kawałek dalej czeka również koreański fryzjer.


Strefa kultury MICZU to unikatowe miejsce na mapie Polski, łączące polską i koreańską kulturę. Odwiedzając Wrocław warto do niego zajrzeć, a sympatyczni właściciele z pewnością ucieszą się z kolejnych wizyt. My na pewno jeszcze ich odwiedzimy. Zapraszamy!

Więcej informacji znajdziecie na facebooku i stronie internetowej MICZU.


6 komentarzy:

  1. Z panią Magdą miałam przyjemność kontaktować się przy okazji tłumaczenia dokumentów ^^ Chętnie wybrałabym się do Wrocławia, szkoda że mam daleko ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Korei do Wrocławia to będzie dopiero daleko ;)

      Usuń
  2. Dobre wiesci, szczegolnie ten sklep sie w przyszlosci moze bardzo przydac!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, sklep świetny, duży wybór, no i te świeże produkty...

      A same MICZU to dobry przykład oddolnej inicjatywy, we Wrocławiu brakowało takiego miejsca.

      Usuń
  3. Bardzo, bardzo fajny post! Jak będę kiedyś w końcu we Wrocku, to się tam wybiorę! I co ja widzę, jakiś "beauty shop" <3!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beauty shop to trochę za dużo powiedziane, bo to po prostu koreański fryzjer, ale i tak naprawdę warto tam przyjechać :)

      Usuń

Copyright © 2016 My Oppa's Blog , Blogger