12/10/2018 08:35:00 AM

Koreański w obrazkach

Preferowana modalność sensoryczna- inaczej "podstawowa reprezentacja zmysłowa" czyli cecha określająca dominujący u danej osoby rodzaj zmysłu. Wyróżnia się trzy podstawowe modalności sensoryczne: wzrokową, słuchową i kinestetyczną. Zakłada się, że 65% populacji stanowią wzrokowcy. To właśnie treści wizualne powodują wzrost zaangażowania u odbiorcy. Wzrok automatycznie skupia się na poziomie graficznym strony, pomijając komunikaty tekstowe. Co prawda nie potwierdzono doświadczalnie, że można skuteczniej uczyć się wykorzystując preferowane zmysły, ale coś jest na rzeczy. Ja sama określiłabym się wzrokowcem, łatwiej mi zapamiętać i nauczyć się nowych rzeczy gdy je widzę. Nie ma opcji żebym powtórzyła na przykład czyjś numer telefonu po jednokrotnym wysłuchaniu (a dla niektórych to nie jest żaden problem), ale jeżeli podczas słuchania tego numeru wyobrażam sobie obrazki kojarzące mi się z danymi cyframi to go zapamiętam.

Właśnie dlatego byłam bardzo ciekawa nowej książki do nauki koreańskiego wydanej przez Edgard - "Koreański w obrazkach. Słownik, rozmówki, gramatyka" bazującej na metodzie wizualnej (poziom A1-A2). Wszystkie pojęcia są tam objaśnione przy pomocy zdjęć i ilustracji.







Książka jest podzielona na 15 grup tematycznych, w każdym dziale poza słówkami są również ćwiczenia z gramatyki i pisowni.

Jak mi się podoba? Podręcznika używam od tygodnia i ma u mnie za zadanie głównie odświeżyć zardzewiały koreański. Jak na razie się sprawdza, rzeczywiście wyraz skojarzony z obrazkiem łatwiej mi się utrwala. Wszystko jest przejrzyste, stopniowy wzrost poziomu trudności zadań z gramatyki też jest przemyślany. Z tyłu znajduje się oczywiście słowniczek i klucz odpowiedzi.

Dział, który mi się nie podoba, to czas i liczby, rysunki są w nim dobrane trochę na siłę, bo podejrzewam, że twórcy nie wiedzieli jak co zobrazować, ale cyferki w formie ciasteczek moim zdaniem nie pomagają w ich zapamiętaniu.

Druga uwaga to kwestia latynizacji, ale jak już wielokrotnie podkreślałam i na blogu i na naszym facebook'u są to moje prywatne preferencje, po prostu uważam, że łatwiej i szybciej nauczyć się języka koreańskiego bez latynizacji i od samego początku mojej przygody z Koreą tak właśnie się go uczyłam. Zresztą w książce stosowana jest transkrypcja McCune’a-Reischauera (podobno najbardziej powszechna metoda latynizacji języka koreańskiego na świecie), ale w samej Korei Południowej od 2000 roku używa się latynizacji poprawionej (milenijna).

Mimo tych uwag uważam, że jest to książka dobra i szczerze ją polecam. Dla kogoś kto się dopiero zaczyna uczyć koreańskiego będzie na pewno świetnym początkiem. Jest przejrzysta, a proste komunikaty graficzne i duża czcionka ułatwiają korzystanie i szybciej przebijają się do naszej świadomości niż suche komunikaty tekstowe.

Jeżeli ktoś z Was ma już tę książkę to dajcie znać w komentarzach co sądzicie, a jeśli nie, to napiszcie czy Waszym zdaniem taka książka obrazkowa jest lepsza czy gorsza od zwykłego podręcznika?

6 komentarzy:

  1. Kupiłam i mi się podoba :) Za tę cenę (39 zł w empiku) warto. Prawda, latynizacja boli, ale sam pomysł fajny. Tylko nie podoba mi się papier, na którym jest wydrukowana. Nie znoszę papieru kredowego i bardzo źle się po nim pisze... :( Lubię obrazki, fiszki na mnie nie działają, a kojarzenie obrazowe zostaje dłużej w mojej głowie. Oólnie fajne, mam nadzieję, że wydadzą być może jeszcze rozszerzoną wersję... choć wątpię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, papier mógłby być inny... a co do wersji, podejrzewam, że jeżeli jakąś wydadzą to pewnie raczej kolejny poziom, dla zaawansowanych, niż rozszerzenie.

      Usuń
  2. Gdy zobaczyłam że książka jest do kupienia za 35,99 zł w empiku online to postanowiłam się skusić i nie żałuję! Dopiero zaczynam swoją przygodę z nauką koreańskiego i te obrazki naprawdę mi dużo pomagają w przyswojeniu nowych słówek. Staram się uczyć języka koreańskiego bez latynizacji więc po prostu nie skupiam się na transkrypcji! Cieszę się że pojawiają się takie książki na rynku polskim.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiłaś mnie tą książką, zaczęłam się uczyć koreańskiego, więc może kiedyś się skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam na oku, ale nie wiedziałam czy kupować :D Może skuszę się na Święta? Koreańskiego się uczę, ale jakoś tak powoli - najwięcej chyba przez oglądanie dram :D
    Pozdrawiam Zakładka do Przyszłości

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 My Oppa's Blog , Blogger