10/07/2014 04:02:00 PM

Nauka koreańskiego w domu

Według mnie idealnie byłoby mieć koreański dwa razy w tygodniu. Pierwsze zajęcia z polakiem, który wyjaśnia zawiłości gramatyki, a drugie z native speakerem, który pomaga pracować nad wymową. Dodatkowo codziennie minimum 45 min nauki własnej, 15 nowych słówek, słuchanie audycji, czytanie gazet, poznawanie kultury oraz historii kraju, a także dwa wyjazdy rocznie na kurs językowy w Korei. Ech, pomarzyć można. Nikt nie ma na to czasu ani pieniędzy.

W warunkach domowych, przy mniejszym nakładzie czasu i pieniędzy, również możemy się uczyć. Należy się do tego dobrze przygotować, uprzedzić rodzinę i znajomych, zebrać materiały i opracować plan. Nic nie możne nas powstrzymać. 화이팅!

Po pierwsze ZESZYT! Miejsce do przechowywania już nabytej wiedzy, podkreślania ważniejszych rzeczy, notowania pytań, zapisywania dialogów itp. Poza tym dzięki zeszytowi widzę jak moja nauka postępuje i motywuje mnie to do wypełniania kolejnych stron.



Po drugie KREWNI I ZNAJOMI! Kiedy powiesz mamie, cioci, babci, koleżance, koledze i przyjaciółce, że uczysz się koreańskiego to będą się pytać jak Ci idzie. Może nawet w ten sposób uda Ci się znaleźć partnera do nauki (co ma same plusy) a Twoja motywacja wzrośnie jeszcze bardziej.

Po trzecie MATERIAŁY!
Polski rynek wydawniczy się rozwija i obecnie nie trzeba polegać tylko na publikacjach angielskojęzycznych. Karolina, na swoim blogu Hanmunsi, recenzuje dostępne na rynku podręczniki. Najłatwiej oczywiście odwiedzić Empik gdzie znajdziemy głównie propozycje od EDGARD ale sugeruję zrobić rozeznanie i wybrać coś co pasuje Wam najbardziej. EDGARD posiada w swojej ofercie "innowacyjne" kursy, które oczywiście mają swoich zwolenników, ale jeśli przymierzacie się do dłuższej nauki to sugerowałabym zakup podręcznika a później jego kontynuacji.

Ja zaczynałam się uczyć z angielskiego i tę drogę kontynuuję.



Fiszki można zrobić samemu (mam takich sporo) ale darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby i tutaj korzystam z wydawnictwa polskiego.



Po czwarte INTERNET!
Tutaj to już temat rzeka. Jest mnóstwo stron które uczą koreańskiego, wymienię tylko kilka:
Talk to me in Korean
Sogang Korean Program
Livemocha
Learn-Korean
Multilingualbooks
LearnKorean

Internet nie tylko w ten sposób pomaga w nauce.
Moje sprawdzone sposoby.
  • Instagram: taguje swoje zdjęcia również po koreańsku. Np jak dodaję powiedzmy, zdjęcie butów to jeśli nie znam tego słowa po koreańsku to sobie je sprawdzam. Nowe słówko zapamiętane.
    Obserwuję wielu Koreańczyków, próbuję z nimi rozmawiać po koreańsku oraz tłumaczyć sobie wszystko co napiszą.
  • Facebook: "Lubię" wiele stron które zawierają informacje o Korei ale głównie po koreańsku + wszystkie możliwe strony do nauki koreańskiego (które zamieszczają regularnie)
  • Pinterest: Mam swoją tablicę "Korea" do której przypinam wszystkie ciekawe rzeczy lub nowe słówka, mogę się z Wami podzielić moją
  • Aplikacje na telefon: mam problem z liczebnikami, więc jadąc autobusem gram na telefonie w grę, która pomaga mi je zapamiętać.
  • Skype: rozmowy na żywo z native speakerami.

Po piąte PLAN!
Najlepiej wpisać naukę koreańskiego w swój tygodniowy rozkład zajęć. Np. każda środa od 17 do 18:30. Wtedy po prostu trzeba wziąć zeszyt, podręcznik i usiąść do nauki. Realnie założyć co chce się osiągnąć, np "w tym miesiącu nauczę się 30 nowych słówek", wybierasz słówka, wozisz je ze sobą wszędzie, opowiadasz o nich wszystkim, a na koniec miesiąca robisz sobie kartkówkę. Podręcznik lub kurs internetowy jest również wskazany, ponieważ podaje wiedzę w odpowiedniej kolejności. Wtedy ma się pewność, że zaczyna się od postaw i dojście do trudniejszych rzeczy będzie tylko kwestią czasu.


To już wszystko :) Kwestia ułożenia sobie planu oraz to ile czasu chcecie/możecie poświęcić na naukę to sprawa indywidualna. Możliwości i materiałów jest bardzo dużo. Proponuję też słuchać koreańskich audycji, czytać po koreańsku wiadomości, na wyższym etapie nauki przestawić sobie facebook i telefon na język koreański itd itd.

Jeśli macie jakieś pytania lub coś wymaga dodatkowych informacji, piszcie na maila (myoppasmail@gmail.com) lub zadawajcie pytania przez ask.fm (http://ask.fm/MyOppasBlog)


Zapraszam na drugą część posta: nauka koreańskiego w domu 2

20 komentarzy:

  1. Ja jeszcze nie uczę się koreańskiego, bo cały czas szlifuję angielski. Nie jest to łatwe bo uczę się dopiero trzy lata. No.. ale co chciałam powiedzieć. Ten poradnik jest świetny! Naprawdę to fajnie wyjaśniłaś. Jak w końcu zacznę naukę to już wiem z czego korzystać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za komentarz :) uczę się koreańskiego z angielskiego więc sobie wmawiam, że w ten sposób powtarzam angielski ale masz rację, że lepiej skupić się na jednym :)

      Usuń
  2. Wow, podziwiam Cie za wytrwałość. super blog, Twoja tablica jest bardzo fajna (pinterest), już dodałam sobie do obserwowanych, mam nadzieję , że blog będzie się rozwijał :D Trafiłam tu dzięki k-pop Poland , fajnie, że udostępniłaś, nie załuję, że sprawdziłam link! Bloga także dodam do obserwowanych. Pozdrawiam Cie serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój cudowny słomiany zapał. Obiecałam sobie że najpierw nauczę się japońskiego... Koreański niestety jest o wiele, wiele trudniejszy i wiem że szybko go rzucę w kąt:) W Japońskim znałam już dwa alfabety i sporo słówek i jakoś tak wyszło że przestałam się uczyć. Chyba nie byłam tak zorganizowana jak ty:) Zawsze pisanie w zeszycie (przepisywanie czegoś) wydawało mi się nie potrzebne bo mam książkę po co to przepisywać? Ale chyba to jest jeden z najlepszych sposobów na naukę:) Dzięki za ten post (zmotywował mnie do pracy) i też ułożę sobie jakiś plan tygodniowy i wrzucę tam przynajmniej 30 min japońskiego i 30 min angielskiego (bo chciałabym biegle) i powieszę sobie na czole :D Pozdrawiam i Wesołych! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! trzymam kciuki! (za siebie też trzymam :D) Nowy Rok to dobry dodatkowy argument na silniejszą motywację.

      Usuń
  4. Zapraszam do zapoznania się z ofertą firmy preply! Najlepsze oferty pracy
    http://preply.com/pl/skype/japoński-z-native-speakerem japoński na skype native speaker
    Pracowałem z nimi przez ponad rok i zdobyłem cenne doświadczenie! Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  5. apropo ja polecam nauke japońskiego na skype z native speakerem. tez w domu))
    http://preply.com/pl/skype/japoński-z-native-speakerem

    OdpowiedzUsuń
  6. Już prawie ogarnęłam cały Hangul, zajęło mi to niecałe 3 dni, ale obawiam się, że nie mam pojęcia jak zabrać się za naukę słówek. Nie mam żadnych specjalistycznych podręczników, bo naukę rozpoczęłam niedawno.
    Czy ktoś mógłby mi poradzić od czego zacząć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj z filmikami. Potraktuj je jak proste lekcje, zapisuj to czego się tam nauczyłaś. Powtarzaj na głos za nauczycielem.
      https://www.youtube.com/watch?v=2IJ_r--02hs
      https://www.youtube.com/playlist?list=PLABF2F59A4530A359

      Usuń
    2. Ja mam angielskie kursy w pdf, jesli chcesz to moge przeslac, sa niezle :)

      Usuń
    3. jasne :) chętnie zobaczę myoppasblog@gmail.com
      dzięki

      Usuń
    4. Dziękuję. :)

      Usuń
  7. Kupiłam podręcznik Edgar (koreański nie gryzie) i tak od miesiąca siedzę nad pierwszą lekcją. Opanowywanie nowych alfabetów to dla mnie szaleństwo (do teraz mieszają mi się polskie literki ze swoimi odpowiednikami w cyrylicy, mimo że już 6 lat odkąd ostatni raz używałam rosyjskiego) i nie mam głowy do języków. Jednak koreański to takie hobby na wolną chwilę (czyt.wiem jak jest koń po koreańsku!) i nikt mnie do niego nie zmusza. Mój plan: opanować edgara, przerobić korean from zero (tak się to chyba nazywało) i przeczytać jakąś manhwe(dobrze?). Plan na najbliższe sto lat przy moim zapale -.-. Ale może Twój blog mnie zmotywuje.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz bardzo zdeterminowana to się nauczysz szybciej niż w 100 lat ;)

      Powodzenia! 화이팅! I też pozdrawiamy!

      Usuń
    2. Ze swojej strony, mogę polecić aplikację Memrise, znajdziesz tam kurs alfabetu, z którym stopniowo uczysz się, powtarzasz, zapamiętujesz i umiesz nowe litery ;)Aplikacja, jest naprawdę przyjemna, bo wyznaczasz sobie wynik jaki chcesz osiągnąć w danym dniu(ile chcesz się nauczyć), w każdej chwili możesz powtórzyć tego co się nauczyłaś, ale też powtórzyć jeszcze to co jest dla ciebie trudne. Każdy znak jest opisany, z czym może ci się skojarzyć;) nauczyłam się całego w tydzień i wystarczyło by wznieść się o wyższy poziom z koreańskim (zaczęłam czytać, niczym moja siostra, która uczy się czytać po polsku)

      Usuń
    3. Dzięki! Zaraz ściągam! Ale czytam już tak powoli koślawo, ale czasami trafię w te dźwięki XD. Mam problem z u i o, to odwrócone T mnie dobija i wychodzi ze mnie dyslektyk. I z Y mam problemy.
      Ale mam nowy czynnik motywacyjny: angielskiego ucze się od 21 lat i jest już płynny (wszystkich słówek nie znam, ale w polskim też nie więc przeżyję) i wszystko mogę po angielsku, więc jeszcze 21 lat nauki koreańskiego i też będzie płynny! :D fighting!
      Wasz blog daje mi dużo motywacji też. Wchodzę i "kurde...na oppie jest nowa notka...a ja nawet nie otworzyłam zeszytu" T.T

      Usuń
    4. Standardowy błąd, ja często piszę literki w odwrotne strony i potem mam problem :D

      화이팅! Na pewno dasz radę!

      Usuń
  8. Znalazłam Twoją stronę przez facebooka. I pomocny dla mnie artykuł o nauce w domu.
    Cieszę się że nareszcie ktoś tak prosto i zwyczajnie opisał swoją drogę nauki.
    I wstawiłaś pomocne strony, to mi pomaga szukać głębiej. Dziękuję, ciekawy artykuł.
    Livemocha - ta strona jest już zamknięta, a szkoda bo ją lubiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki za super komentarz i update w sprawie livemocha (tez mi ich szkoda ;/)

      Usuń
  9. Polecam program http://Aztekium.pl/1000
    Fajny do nauki różnych języków
    W ogóle na
    http://Aztekium.pl
    Jest więcej różnych programów

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 My Oppa's Blog , Blogger