12/28/2014 03:15:00 PM

Koreański chińczyk

Pchełki, szachy, karty, planszówki...lubię gry. Kiedy trafiłam w sklepie na Yut za 2000 wonów od razu kupiłam. Instrukcja oczywiście tylko po koreańsku, ale od czego jest internet ;)




Yut (kor.:윷) to tradycyjna gra planszowa, jej początki (podobno) sięgają okresu Trzech Królestw. Poza tym kilka źródeł wspomina, że patyczki wykorzystywane w grze były również używane do wróżenia. Każda stacja planszy (mal-pan, kor.: 말판) ma swoją nazwę, ale nawet Koreańczycy w większości ich nie znają. Uważa się, że zewnętrzne pola symbolizują niebo, a wewnętrzne ziemię. Cała plansza może być również interpretowana jako odzwierciedlenie uniwersalnej symetrii. Gim Munpyo, pisarz epoki Joseon, opisywał planszę Yut jako kosmiczny krąg z Gwiazdą Polarną w centrum, otoczoną 28 gwiazdozbiorami.



Do gry poza wcześniej wspomnianą planszą potrzeba jeszcze ośmiu pionków oraz czterech pałeczek.


Rozgrywkę rozpoczyna gracz, który rzucając pałeczkami uzyska więcej punktów. Kijki mogą upaść stroną zaokrągloną lub płaską do góry. Sposób w jaki upadną, determinuje liczbę uzyskanych punktów, czyli o ile pól jest przesuwany pionek. Istnieje pięć kombinacji:
  • do (도, świnia) – 1 pole do przodu;
  • gae (개, pies) – 2 pola do przodu;
  • geol (걸, owca) – 3 pola do przodu;
  • yut (윷, krowa) – 4 pola do przodu;
  • mo (모, koń) – 5 pól do przodu. 

cr.: vodfile2.edupia.com

Każdy zawodnik rzuca raz, ale gdy wyrzuci yut albo mo (ciekawe czemu akurat krowa albo koń?) dostaje dodatkowy rzut. Jeśli po raz kolejny wyrzuci yut albo mo rzuca ponownie. Serię kończy dopiero wyrzucenie, którejś z pozostałych konfiguracji. 

Gracz może przesuwać dowolny pionek będący już na planszy lub włączać do gry nowy. Pionki przesuwają się jedynie do przodu. Dodatkowo, jeżeli jeden z nich stanie na polu na narożnikach lub w środku planszy, zawodnik może wybrać drogę, którą chce się poruszać. Istnieją cztery możliwe trasy:

cr.: pl.wikipedia.org

W przypadku, gdy pionek stanie na polu, na którym stał już pionek przeciwnika, to ten ostatni zostaje przesunięty w miejsce startu, a gracz ma prawo do dodatkowego rzutu. Jeżeli pionek stanie na polu, gdzie stoi już inny pionek tego zawodnika, to od tego momentu oba pionki tworzą grupę i mogą być przesuwane jednocześnie. Zwycięża ta osoba, której wszystkie pionki przejdą trasę szybciej, czyli dotrą z powrotem na pole startu.


Znalazłam również dodatkowe reguły dla zaawansowanych, albo z lepszymi pałeczkami niż mam ja (chyba, że wymaluję/wyskrobię na nich dodatkowe oznaczenia):
  • Jeśli używa się pałeczki z napisem Seul (서울) na płaskiej stronie, to w przypadku, gdy zawodnik wyrzuci do i na pałeczce zwróconej płaską stroną do góry będzie napis Seul, to pionek przesuwa się od razu na pole na środku planszy. Jeśli wszystkie pionki są już na planszy, to taka kombinacja liczy się jak zwykłe do.
  • Podobnie jeżeli na pałeczce jest napis Busan (부산), z tym że w tym przypadku po wyrzuceniu do gracz przesuwa się na narożne pole naprzeciwko pola startowego.
  • Trzecią możliwością jest używanie pałeczki z napisem Wstecz (후퇴). Jeżeli zawodnik wyrzuci do z napisem Wstecz, to wszystkie jego pionki znajdujące się na planszy cofają się o jedno pole do tyłu. W przypadku gdy wszystkie są poza planszą, oznacza to, w zależności od przyjętych reguł, zwykłe do lub utratę jednej kolejki. 

Jak dla mnie Yut to taki "koreański chińczyk". Podobne zasady, ale zamiast kostki używam pięciu patyków. To dobra gra na długie zimowe wieczory. A Wy grywacie w jakieś planszówki? Co sądzicie o Yut?

3 komentarze:

  1. Brzmi ciekawie! Pałeczki wydają się bardziej oryginalne od kostki. :D Bardzo lubię planszówki. Wprawdzie częściej niż tradycyjne gry, pojawia się u mnie Avalon czy Prawo dżungli, ale uważam, że warto potestować różne tytuły i poruszać mózgiem w miłym towarzystwie. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Również lubię grać w gry planszowe. Co do koreańskich gier to zawsze chciałam sobie kupić grę Gonggi. Niby można byłoby te kostki zastąpić czymkolwiek, co znalazłoby się w domu i co mniej więcej wielkością przypominałoby oryginał, jednak oryginał to oryginał :P. Te kostki są takie ładne kolorowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak byłam mała to grałam w Ciupy, identyczne zasady jak Gonggi, tylko kostki mniej kolorowe, wystarczą zwykłe kostki do gry, albo nawet małe kamienie :D

      Usuń

Copyright © 2016 My Oppa's Blog , Blogger