Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lista. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lista. Pokaż wszystkie posty

11/21/2017 12:38:00 PM

Prezenty dla azjatyckich maniaków

Prezenty dla azjatyckich maniaków
Kolejny rok prawie za nami, więc kolejna lista z prezentami musi pojawić się na blogu (listy z poprzednich lat: KLIK, KLIK). Muszę przyznać, że na początku miałam obawy czy co roku będę miała o czym pisać, ale bardzo mnie cieszy, że produkty z Azji są tak widoczne na polskim rynku. Mam nadzieję, że to oznacza, że Korea zagościła u nas na dobre, a ja co roku będę znajdowała pod choinką coś koreańskiego. 

Poniżej moja subiektywna lista, znajdziecie na niej produkty z polskich i zagranicznych sklepów.

1. Nauka koreańskiego - Talk To Me In Korean

Na polskim rynku nie ma jeszcze aż tak dużego wyboru jak za granicą, ale każdy uczący się koreańskiego na pewno którąś z tych publikacji posiada. Jak zwykle polecam Talk To Me In Korean. Trzeba kupić w sklepie internetowym, ale jest z czego wybierać więc nie będzie ryzyka, że kupicie coś co obdarowywany już posiada. Dla zaczynających przygodę proponuję: Talk To Me In Korean Level 1, My First 500 Korean Words lub Hangul Master. Osobiście zastanawiam się nad Your First Hanja Guide. To nowość i nie ma jeszcze wielu opinii, ale zapowiada się super.



2. Nauka koreańskiego z języka polskiego - Azjatycki Zakątek 

Do tej pory uczyłam się koreańskiego jedynie z angielskiego, więc bardzo mnie ta publikacja interesuje. Mam nadzieję, że jeszcze przed świętami znajdziecie na blogu moją recenzję tego kursu.




3. Ubrania i inne gadżety - allkpop

Wiernym fanom koreańskiego show biznesu raczej nie trzeba przedstawiać tej strony. Taki pudelek i tvn24 w jednym, wszystkie newsy, plotki i artykuły związane z kpopem i dramami. Allkpop posiada też sklep, w którym można kupić bardzo dużo ubrań (głównie koszulki i bluzy) z różnymi koreańskimi napisami. Przeważają oczywiście nawiązania do konkretnych zespołów, ale da się znaleźć też coś po prostu związanego z Koreą.

Już miałam w koszyku tę bluzę ale dostawa do PL niestety jest dość droga, więc opłaca się robić łączone zamówienia (kilka koleżanek i dzielicie się kosztem dostawy - działa i polecam :D)



4. Ubrania i inne gadżety - Libery in North Korea 

Tutaj też dostawa nie jest tania, ale działa wspólne zamawianie oraz wiedza o tym, że wszystkie Wasze pieniądze pójdą na cele charytatywne.


Robiłam tam zakupy już dwa razy i zamierzam to jeszcze powtórzyć. Do wyboru macie koszulki, bluzy, bidony, książki, naszywki i plakaty.

5. Ubrania i inne gadżety - Azjatycki Zakątek 

Wybór jest ogromny. Ja szaleję na punkcie Totoro, więc najpierw wyszukuję wszystkie rzeczy z nim związane :D



Ceny są przystępne, wyszukiwarka dobrze działa, a sklep jest dobrze zaopatrzony, więc każdy znajdzie coś dla siebie i ze swoim ulubionym bohaterem.

OSTyyyyy z Draaaaaaaaaaam <3 Dożyliśmy czasów, w których nie trzeba jechać do Korei lub zamawiać mega drogich przesyłek z Azji aby mieć w Polsce koreańską płytę <3


Azjatycki Zakątek

6. Gotowanie - Tradycje kulinarne Korei


Recenzję tej książki pisałam w maju - link - i swoje zdanie podtrzymuję. To jedyna taka książka na polskim rynku i zajmuje się tematem bardzo dokładnie. Dobra zarówno na pierwszy kontakt z kuchnią koreańską, jak i dla smakoszy, którzy już nie jedno kimchi jedli. 



6. Ubrania - sieciówki


Klimaty azjatyckie nadal na czasie, więc prawie w każdej sieciówce można znaleźć coś interesującego. Na prezenty nadają się bony, kimona, koszulki, swetry i dodatki.


Zara : link


Zara: link

7. Kosmetyki - Dr. G, Azjatycki Zakątek i wiele innych


Doczekaliśmy czasów, w których nasze ulubione koreańskie kosmetyki dostępne są w wielu sklepach, nawet tych stacjonarnych. Sporo promocji i dobre okazje znajdziecie też online. Dr.G ma obecnie sporo obniżek, św Mikołaj może skorzystać ;) Na mnie działają ładne opakowania. Maseczka w pojemniczku na mleko bananowe? Yes, please! 

Cocolita: link

8. Gotowanie - porcelana i przybory kuchenne - Azjatycki Zakątek, sklepy stacjonarne


Dużo świetniej japońskiej porcelany znajdziecie w... TK Maxx! Niestety sklep jest dostępny tylko w wybranych lokalizacjach, ale jeśli będziecie mieli okazję to polecam się tam rozejrzeć (mają też koreańskie kosmetyki). Jest też sporo sklepów online, a dzięki temu, że sushi jest w Polsce popularne, wybór jest spory.

pakamera: link

Azjatycki zakątek: link

link: decobazar

9. Komiksy i książki - Azjatycki Zakątek


Jak już pewnie pisałam wiele razy, książek nigdy za wiele. Moja koreańska biblioteczka liczy już wiele pozycji, również dzięki prezentom na święta, ale pojawia się coraz więcej publikacji, z którymi warto się zapoznać.


10. Gotowanie i jedzenie - cała masa sklepów


Może jestem dziwna, że ucieszyłabym się ze sfermentowanej kapusty zapakowanej w ładny papier, ale dobre kimchi to podstawa.  Mamy szczęście, że są Kuchnie Świata, allegro i takie sklepy jak Azjatycki Zakątek, gdzie można kupować koreańskie półprodukty w konkurencyjnych cenach. Marynata do bulgogi ratowała mi życie już nie raz. Niezależnie czy miałam pod ręką jakieś mięso czy tylko kostkę tofu marynata sprawdzała się idealnie. 

Azjatycki Zakątek

Dajcie znać gdzie jeszcze zaopatrujecie się w koreańskie produkty (odp: "W Korei" się nie liczy :D), co kupujecie najczęściej oraz jakie koreańskie (lub azjatyckie) produkty chcielibyście znaleźć pod choinką.

Z okazji zbliżających się świąt oraz szału zakupowego mamy dla Was kod rabatowy na zakupy w Azjatyckim Zakątku: myoppasblog2017

Kod rabatowy należy wpisać w polu "kupony" na stronie Azjatycki Zakątek gdy przejdzie się do koszyka i upoważnia on do rabatu 10% na cały asortyment, a ważny jest do 21 grudnia.


Polecamy zakupy online ze względu na możliwości ominięcia tłoków w sklepach, duży wybór oraz dobrą politykę zwrotów. Im wcześniej kupicie tym mniej problemów pod koniec grudnia ;) Zachęcamy do podzielenia się waszymi znaleziskami. Czekamy na zdjęcia i informacje, które produkty polecacie.

10/03/2017 05:21:00 PM

Romantyczne dramy - TOP 10 / Lista czytelników.

Romantyczne dramy - TOP 10 / Lista czytelników.
Oglądaliście jakąś koreańską dramę, która nie była romantyczna? Aby nie było chociaż jednego wątku dotyczącego miłości, wzruszeń, pierwszej ukochanej lub niespełnionych obietnic? Ciężko taką znaleźć, bo koreańskie dramy ogląda się często właśnie dla tej całej uroczej romantyczności. Ja lubię w nich przede wszystkim to, że cała historia mieści się zwykle w 16 odcinkach, nie ma zbędnego przynudzania, miliona wątków pobocznych, a scenarzyści nie wymyślają aż tak wielu serii, że aktorzy błagają aby ich uśmiercić. Oczywiście poziom abstrakcji jest dosyć wysoki, ale dobre aktorstwo pozwala uwierzyć w każdą, nawet najbardziej dziwną, historię. Bywają też kiepskie dramy, historie, których nie udało się opowiedzieć przekonywająco, "aktorzy", którzy jednak powinni skupić się na śpiewaniu lub modelingu lub po prostu brak chemii między głównymi bohaterami.

Mój poprzedni post, TOP 5 romantycznych dram, ma prawie 3 lata. Dramy, które tam opisałam są oczywiście romantyczne, ale niestety już nie TOP 5. Postanowiłam poprosić Was o udział w ankiecie gdzie mogliście wybrać dwie najbardziej romantyczne dramy z listy ponad 30 pozycji lub wpisać własną odpowiedź. Ankieta jest już zamknięta, wzięło w niej udział wiele osób, ale do rankingu trafiły głosy pierwszych 100. Nie jestem zaskoczona Waszym wyborem chociaż nie pokrywa się z moimi prywatnym rankingiem. Nie chodzi nawet o kolejność ale na liście brakuje kilku dram, które u mnie znajdują się wysoko. Moja prywatna lista na pewno jeszcze się na blogu pojawi.

Poniżej Wasza lista. Większość dram jest nowych, ale są też oczywiście hity z przeszłości.

10. The Master's Sun (2013)

Numer 10 to Master's Sun! Drama, która była w moim TOP 5 i na pewno jest w TOP 10. Główna bohaterka Tae Gong Shil widzi duchy, które jak na romantyczny dramaland są na prawdę przerażające. Dzięki cudownym zbiegom okoliczności duchy znikają gdy Gong Shil dotyka Joo Joong Won, głównego męskiego bohatera. Przypadkowo jest bardzo bogaty, wysoki, przystojny i ma cudowny głos. Ech So Ji Sub <3 Jak się domyślacie jest dużo cudownych scen. Joong Won, główny bohater, na początku praktycznie ją wykorzystuje. W zamian za możliwość dotykania go gdy pojawiają się duchy, ona musi pomagać mu w biznesie i załatwiać sprawy z duchami. Oczywiście z biegiem czasu Joong Won staje się najbardziej romantycznym kolesiem jakiego widział ten świat i kwestia obecności tej dramy w zestawieniu okazuje się bardziej niż uzasadniona. Polecam też OST: link.



9. Secret Garden (2010) 

Najstarsza drama w zestawieniu i moja druga drama ever. Dodatkowo Hyun Bin był moim biasem przez baaaardzo długi czas, więc jest sentyment. Tutaj znów mamy mega bogatego kolesia i biedną dziewczynę. Secret Garden to klasyka gatunku, dochodzi do zamiany ciał, co później wykorzystano w wielu innych dramach. Tak, tak, dobrze czytacie :D Jest też dużo śmiechu, kultowych scen oraz standardowo: zarozumiały i naburmuszony bogacz zamienia się we wrażliwego romantyka.


Drama ma już ponad 7 lat i ciężko się ją ogląda, bywa śmieszna i na pewno jest romantyczna, ale to coś w stylu oglądania serialu z lat 90. Trochę nostalgii i śmiechu, ale nie wydaje się już tak realna i wciągająca jak te 7 lat temu. Polecam przeróbkę w wykonaniu Big Bang: link.


8. Healer (2014)

Drama, od której zaczęła się moja miłość do Ji Chang Wooka. Postać którą gra to tzw. chłopiec na posyłki (po polsku słabo brzmi :D), który załatwia wszystko poza zabijaniem. Oczywiście jest i piękna niewiasta, Park Min Young, z którą łączy go przeszłość. W dramie jest dużo akcji, całość trzyma w napięciu, ale jest też pełna romantycznych scen, które aż chce się oglądać kilka razy z rzędu. 


Główny bohater działa pod przykrywką, więc podaje się za kogoś innego i zaczyna pracować z Chae Yeong Shin aby mieć ją na oku. Próbuje ją poderwać, ale ona coś czuje do Healera...ha HA HAAA! 

Ji Chang Wook 4 ever <3 



Przyznam się szczerze, że byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tej dramy. Modelka/aktorka, która jest podejrzewana o anoreksję w roli nastolatki podnoszącej ciężary? No nie wiem. Co mnie przekonało? Byłam chora i nie miałam czego oglądać, drama była tuż po emisji, więc mogłam zrobić maraton i w 2 dni obejrzeć wszystkie 16 odcinków. 

Mam wrażenie, że ubierano ją w wiele warstw ubrań aby nie wygląda na zbyt szczupłą. Grała też momentami taką lekko niemądrą, ale całość wyszła bardzo dobrze. Przekonała mnie ta kreacja i nie miałam problemu z tym, że mogła to zagrać grubsza aktorka.


Główny bohater męski to tez model/aktor, Nam Joo Hyuk. Aktorsko niestety nie jest najlepszy (moim zdaniem The Bride od Habaek to tragedia), ale tutaj mu się udało bo chyba po prostu był sobą. Zabawny, wysportowany i przystojny. Do tego podczas kręcenia dramy między aktorami zrodziła się miłość (już się rozstali), więc ich wspólne sceny są bardzo przekonujące. 


Fabuły praktycznie rzecz biorąc nie ma, jak dla mnie to taka typowo romantyczna drama gdzie wszystko inne jest tłem do relacji głównych bohaterów. Tu mamy rozgrywki sportowe, nastoletnie oraz rodzinne problemy.


6. Oh My Venus (2015)

Kolejna drama z So Ji Subem i kolejna, która znalazłaby się również w moim zestawieniu. Mam już swoje lata (ekhem), więc wolę te dramy w których są dorośli, pracujący ludzie. Tutaj mamy 33 letnią prawniczkę i trenera gwiazd. Jest to drama w której wątek miłosny jest najważniejszy, a pozostałe rzeczy dzieją się w tle. Problemy z akceptacją siebie, wagą, jedzeniem i odchudzaniem. Główna bohaterka ma lekką nadwagę, ale podoba mi się, że nie na tym drama się skupia. To co jest ważne i nad czym pracują to jej zdrowie, aby mieć dobre wyniki powinna schudnąć i lepiej się odżywiać. 


Przemiana nie jest duża, ale widoczna. Kolejny plus to pokazanie, że bohater grany przez So Ji Suba zakochuje się w Kang Joo Eun jeszcze jak jest "gruba". Nie dość, że ona zaczyna podobać mu się na początku dramy to jeszcze przesłanie zostało wzmocnione. Wygląd nie jest najważniejszy, trzeba dbać o zdrowie. Liczy się wnętrze. Wydaje mi się, że takie przesłanie, zwłaszcza w Korei, jest ważne. (biorąc pod uwagę takie tragiczne dramy jak np: Birth of a Beauty, gdzie główny bohater zakochuje się a bohaterce dopiero jak ta schudła i przeszła szereg operacji oraz była grana przez dwie różne aktorki. Masakra!) 


5. Kill Me, Heal Me (2015)

Kill Me, Heal Me obejrzałam dzięki Wam :) Dwa razy podchodziłam do tej dramy, ale fabuła wydawała mi się za dziwna i nie byłam w stanie jej dokończyć. Gdy trafiła do tego zestawienia w końcu się zmobilizowałam i jak siadłam to tak obejrzałam. Maraton dramowy <3


Bałam się, że nie uda się zrobić tej dramy na poważenie. Facet mający różne osobowości, a jedna z nich to nastolatka? Brzmi absurdalnie, ale jednak się udało i wszystko było prawdziwe, przejmujące i bardzo dobrze zagrane. Cha Do Hyeon posiada siedem różnych osobowości co jest skutkiem traumatycznego przeżycia z dzieciństwa. Jego związek z główną bohaterką, Oh Ri Jin jest bardzo w stylu koreańskich dram, coś co w realnym świecie NIGDY by się nie wydarzyło, a jednak łzy z moich oczu były prawdziwe :d Polecam również OST.


4. Strong Woman Do Bong Soon (2017)

Drama, która i w moim rankingu jest bardzo wysoko. Do Bong Soon to drobna dziewuszka o nadprzyrodzonej sile, której nie może wykorzystywać dla własnych korzyści. Fabuła to głównie wątek miłosny, ale mamy dużo ciekawych pobocznych postaci. Uwielbiam sceny z "gangiem", który uważa Bong Soon za swoją liderkę, relacje dwóch facetów, którzy się w niej kochają, a nawet wątek jej rodziców były bardzo wciągające.


W dramie są  też wątki sensacyjne, ale całość to komedia i jest WIELE scen do śmiechu. Zdecydowanie drama na poprawę humoru. Ahn Min Hyuk dosyć szybko zakochuje się w Bong Soon, więc ilość romantycznych scen rośnie z odcinka na odcinek.



 
3. Descendants of the Sun (2016)

Dla wielu jedna z najlepszych dram ever, dla mnie taka sobie drama roku 2016. Oczywiście, że uwielbiam Song Jong Ki i cieszę się z prawdziwego ślubu głównych bohaterów, ale nigdy specjalnie nie przepadałam za Song Hye Kyo. Moim zdaniem postać, którą gra w tej dramie jest po prostu denerwująca. Nie rozumiem dlaczego Yoo Shi Jin od razu się w niej zakochał i nie rozumiem tego w jaki sposób ona na to reaguje. Przyznaję, że było sporo udanych scen, bardzo mi się podobało gdzie drama była kręcona, tematyka wojskowości też jest jedną z moich ulubionych, ale ogólnie 7/10. Broni się trochę druga para no i sam Song Jong Ki dobrze zagrał. Nie da się też odmówić chemii między dwojgiem głównych aktorów, w końcu ich miłość narodziła się na planie, ale sytuacje, które się tam dzieją wzbudzały we mnie co najwyżej powątpiewanie.





2. Moon Lovers: Scarlet Heart Ryeo (2016)

Jedyna drama na liście, której nie skończyłam oglądać. Niestety nie jestem fanką dram historycznych i nie udało mi się zmusić do obejrzenia wszystkich odcinków. Na szczęście team Oppy się uzupełnia i Daria obejrzała całą dramę.



"Moon Lovers" to adaptacja chińskiej dramy „Bu Bu Jing Xin”, która była swego czasu ogromnym hitem. Oczywiście jej koreański odpowiednik chciał ten sukces powtórzyć i mimo, że w Korei oglądalność miał średnią to zagraniczni fani autentycznie pokochali serial. Ja go oceniam średnio, powiedzmy 7/10.

Historia opiera się na motywie podróży w czasie. Główna bohaterka Go Ha Jin (IU) wpada do wody i przenosi się w czasy Goryeo. Początkowo mamy wiele zabawnych scen z przystosowywaniem się bohaterki do nowej rzeczywistości, romantyczny trójkąt, przystojnych książąt i dworskie intrygi. Pierwsza część dramy to stopniowy rozwój uczuć, jednak im dalej w las tym więcej krwi i śmierć większości bohaterów. I to właśnie ta druga część mnie zawiodła. Akcja zaczęła pędzić przeskakując po kilka lat, ważne dla historii sceny nie miały szansy odpowiednio wybrzmieć i robiono wszystko żeby jeszcze bardziej podkręcić dramat. Mimo to gra tam jeden z moich ulubionych aktorów, więc przemęczyłam się do końca. Lee Joon Gi jest aktorem dobrym i wkładał w rolę 100%, chociaż osobiście wolę go oglądać we współczesnych dramach, a już na pewno z obsadą pasującą mu wiekiem (lata lecą i nie da się wiecznie udawać 20-latka ;) ). Może wtedy romans między głównymi bohaterami byłby bardziej wiarygodny, bo uczucia widziałam tu tylko u Lee Joon Gi, natomiast IU bazowała głownie na robieniu zaskoczonych min.


1. Goblin (2017)

Miejsce nr 1 trafia w ręce GOBLINA. O tej dramie pisałam już TU



Uważam, że Goblin zasłużenie znajduje się na pierwszym miejscu, bo to na prawdę najbardziej romantyczna drama jaką znam. Nie jest to komedia, nie ma dużo trzymania się za rączki, ale uczucie dwojga głównych bohaterów jest ponadczasowe i bardzo poruszające. Przygotujcie się na płakanie, przygotujcie się na złamane serce i jeśli macie tak jak ja, to ciężko Wam będzie po tej dramie ochłonąć. OST jest wspaniały, zdecydowanie polecam. Głównie melancholijne piosenki, które jeszcze bardziej wyciskają łzy.



Można się pośmiać i bohaterowie mają szczęśliwe momenty, ale oglądając ciągle się czeka na zmianę nastroju i zdarzało mi się być w strachu, że zaraz coś się zepsuje. 

Obsada bardzo dobrze dobrana, role zagrane przekonująco, nie ma się do czego przeczepić.




------------------------

Dziękujemy za udział w ankiecie. Co sądzicie o tym rankingu? Czy znajdują się na nim wszystkie najbardziej romantyczne dramy? Ja bym kilka wymieniła na inne ;) Dajcie znać w komentarzach jakie były Wasze typy. 

12/15/2016 08:26:00 PM

크리스마스 - prezenty + konkurs

크리스마스 - prezenty + konkurs
메리 크리스마스 ! 

Kolejne Święta tuż tuż. Jeżeli tak jak ja, kupujecie na ostatni moment i często nie wiecie co komu sprezentować, przesyłam kolejne wskazówki dla rodzin azjatomaniaków i podróżników :) Rok temu pod choinką znalazłam kilka super książek, o których pisałam w poprzedniej edycji, więc sadzę, że w tym roku też mam szansę na koreańskie gadżety. 


1. Korean Family Foods, ebay
2. Japońskie półsłodkie wino śliwkowe Choya, allegro
3. Foremka do ciastek czarodziejka z księżyca, etsy
4. Japońskie drewniane miseczki, etsy
5. Ciasteczka lub foremka Kokeshi, etsy
6. Kit kat zielona herbata, allegro


Jeśli chcecie na poważnie zaangażować się w koreańskie gotowanie, to niestety nasze, co prawda super, ale nadal nieprofesjonalne przepisy, nie zaprowadzą Was w upragnione miejsce. Polecamy zakup dobrej książki, napisanej przez Koreańczyka, a najlepiej przez ahjume :D Korean Family Foods to dobry start, dużo przydatnych informacji, ładne zdjęcia i przystępna cena. Dla ciasteczkowych potworów foremki i kit katy, a dla dorosłych pyszne wino.


1. Czapka Seoul, etsy
2. Koszulka z orientalnym wzorem, ZARA
3. Kolczyki origami, etsy
4. Wzorzysta koszula, Mango
5. Orientalna torebka/portfel, etsy
6. Kimono we flokowane gałęzie, OYSHO  


Na szczęście zainteresowanie Azją nadal się utrzymuje i w wielu polskich sklepach znajdziecie ubrania inspirowane kulturą tego kontynentu. Kimono nadal się nosi, motywy gałęzi, kwiatów, bambusa i żurawi nadal są obecne. Do tego polecamy dodatki; ładne kolczyki i czapka dla przebojowej osoby: Seoul + hangul. 


1. Pasek do apartu z motywem map, etsy
2. Power bank z Totoro, allegro
3. Przewodnik po Korei, Lonely Planet, allegro
4. Traveler's Notebook, Escribo
5. Poduszka na kark, etsy
6. Kosmetyczka z logo lotniska Incheon, Airportag

Traveler's Notebook to duża inwestycja, ale się zwraca- dziennik z wymienianymi wkładami, który możecie zaprojektować pod swoje preferencje. Warto też mieć przewodnik po Korei, te Lonely Planet polecam, bo zawierają więcej opisów niż zdjęć i można się na prawdę dużo dowiedzieć. Gadżety, czyli power bank i kosmetyczka  to drobiazgi, których normalnie bym sobie nie kupiła, więc tym bardziej fajnie by było je znaleźć pod choinką. 


1. Talerzyk z nadrukiem, H&M Home 
2. Taśma washi, sushi, Zanshin  
3. Japońskie kadzidełka "Światło księżyca", Zanshin
4. Zestaw kubków z okazji Dnia Niepodległości, Starbucks Korea, ebay
5. Świeca w kształcie pagody, ZARA Home 
6. Pudełko w stylu orientalnym, ZARA Home 

Ładna porcelana, czy to w postaci słodkiego talerzyka, czy ozdobnego kubka, zawsze jest mile widziana. Kadzidełka i świeczki mają swoich fanów, ale ze zgrabnego pudełka w zdecydowanym kolorze ucieszy się prawie każdy. 


1. Maseczka nawilżająca z zieloną herbatą, Mizon
2. Luterko Lioele, Azjatycki zakątek 
3. Spray Aloe Vera od Nature Republic, amazon 
4. Krem BB od Holika Holika, Azjatycki zakątek 
5. Koloryzująca woda/tint Peripera, Azjatycki zakątek 
6. Krem BB w poduszeczce, JUUI 


Nie jestem wielką znawczynią kosmetyków, więc na pewno znalazłyby się lepsze produkty, ale te są sprawdzone (poza lusterkiem :D) i szczerze je polecam. Aloe Vera w sprayu, dla tych, którzy nie bardzo lubią się smarować, a nadal chcą aby ich skóra była dobrze nawilżona, 92% tego produktu to aloes. Krem BB "sweet cotton" niestety nie pachnie watą cukrową, ale dobrze kryje i mimo tego, że zawsze mam problemy z doborem koloru to tu się udało za pierwszym razem.

Mam nadzieję, że uznacie moją listę za ciekawą i jak co roku, zachęcam Was do wysyłania swoich propozycji i sklepowych znalezisk. Azja na szczęście nadal jest popularna, więc co chwile można natknąć się na coś fajnego.



KONKURS

Jeśli tak jak my, nigdy nie macie dość koreańskich i azjatyckich gadżetów, to mamy dla Was konkurs. Do wygrania świąteczna paczka niespodzianka. W środku na pewno coś do zjedzenia, jakiś kosmetyk, coś z kategorii domowej, trochę informacji o Korei, może jakieś materiały do nauki koreańskiego? 

Aby wziąć udział w konkursie wystarczy napisać do nas (via mail, facebook lub komentarz) jakie z koreańskich dań/zwyczajów/dekoracji wprowadzilibyście do obchodów Świąt Bożego Narodzenia i dlaczego. Najciekawsza odpowiedź (wybrana przez profesjonalne Jury złożone z nas i naszych rodzin :D) zostanie nagrodzona świąteczną paczką.

Na odpowiedzi czekamy do poniedziałku do północy. Powodzenia i Wesołych Świąt!

8/05/2016 06:42:00 PM

Wystrój wnętrz dla azjatyckich maniaków

Wystrój wnętrz dla azjatyckich maniaków
Robię remont. Nie wiem czy kiedyś robiliście już remont, ale można to porównać do lotu samolotem. Ten lot odbywa się nad czynnym wulkanem, są turbulencje, nie można chodzić do toalety, do jedzenia podają tylko zimne i drogie przekąski, ale na szczęście stewardessy są miłe (niektórzy mają słabe stewardessy bo woleli lecieć tanimi liniami), więc to, że podróż trwa ponad miesiąc, a po lądowaniu okazuje się, że zgubili Ci bagaż i ukradli oszczędności życia przestaje mieć znaczenie. Po miesiącu podróży wracasz do swojego wyremontowanego mieszkania, gdzie każdy szczegół (mam nadzieję) wygląda świetnie, a na ścianach wiszą ładne obrazki. To właśnie dekoracje, meble i inne rzeczy, które są małe, czasami zbędne, przyciągają nasze oko najbardziej. Łatwo dzięki nim poprawić wygląd mieszkania, ale trzeba uważać aby nie przesadzić, zarówno ze względu na estetykę, jak i na portfel. 

Poniżej znajdziecie różne piękne rzeczy, na które natknęłam się wybierając swoje "niezbędne minimum". Oczywiście tylko te, które tematycznie wiążą się w jakiś sposób z Azją.  Kilka z nich kupiłam, nad kilkoma jeszcze się zastanawiam (kiedy będą kolejne przeceny?!), niektóre nie pasują do mojego mieszkania, są za drogie lub już posiadam rzecz, która spełnia ich funkcję. Jeśli znacie inne strony/sklepy/produkty tego typu, to koniecznie dajcie znać :)

W tym sezonie Azja jest na szczęście na topie, więc Zara Home zaserwowała nam ucztę w postaci całej serii azjatyckich produktów.
1: świeca w kształcie pagody, 2: dozownik z wypukłym motywem, 3: ceramiczny pojemnik, 4: ceramiczny pojemnik

Biały pojemnik z podnoszonym daszkiem to rzecz, którą miałam w ręku już kilka razy i prawie kupiłam. Kosztuje aż 69,90, ale to rzecz na prawdę ładna i zgrabna, więc nie wiem czy doczeka do wyprzedaży. Inne produkty z tej kolekcji to świeczki, ręczniki, pudełka, ramki, wazony, tace, pudełka, pledy i bardzo dużo innych drobnostek, na które miałabym ochotę. Wiem, że Zara Home ma mało oddziałów poza Warszawą, ale zakupy można robić też przez internet.

Kolejna ważna dla mnie rzecz to dekoracje ścienne. Będąc w kwietniu w Korei kupiłam sobie mapę świata opisaną po koreańsku, więc ona na pewno zawiśnie na mojej ścianie, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia i planów na obrazki mam więcej. Moim numerem 1 jeśli chodzi o tego typu rzeczy jest etsy.

1: Hangul 99,01, 2: Seoul 75,25, 3: Seoul 106,45, 4: dobra robota 26,30

Kupiłabym wszystkie :D Wybór jest oczywiście większy, znajdziecie plakaty z różnych miast, dużo haseł, map, kolorowe rysunki tradycyjnych strojów itp.

Dla fanów kwitnących wiśni wszyscy są jak zwykłe łaskawi i wybór gadżetów jest przeogromny. Mnóstwo poduszek, naklejek, zestawów pościeli, ceramiki, a nawet osłonek na kontakty :)

1. Osłona na kontakt, 2: naklejka, 3: pojemnik, 4: poduszka

Osobiście nie jestem fanką tego typu naklejek, ale poduszka czy osłona na kontakt wydają się super pomysłem na delikatny akcent, np. do sypialni. 

Brak kolorowych akcentów nadrabiam w kuchni, tutaj lubuję się w pstrokatych miskach, szklankach, pudełkach, pudełeczkach i tackach. 

1: podstawka pod talerz, 2: zestaw do sushi, 3: zestaw do sushi, 4: taca

Kolejna rzecz, którą  bardzo łatwo można zmieniać wystrój mieszkania są materiały. Firanki, narzuty, poduszki, a nawet obrusy i serwetki. Mocny kolorowy akcent przy stonowanym tle robi zwykle dobre wrażenie.

1: epicko droga jedwabna kapa, 2: poszewka z pagodą, 3: obrus w wazony, 4: ręczniki z roślinnym wzorem

1: Lampka w stylu tradycyjnego koreańskiego domu, 2: porcelanowe oryginalne japońskie lampy, 3: francuska w japońskim stylu, 4: japoński lampion

Tańszych rzeczy, których znalezienie wymaga więcej czasu i cierpliwości, polecam wypatrywać na allegro. Kwestia wpisania odpowiednich słów kluczy.

porcelanowy talerzyk za 19.90


Ciągle można coś kupować i rozbuchany konsumpcjonizm trzyma się mocno. Jak z nim walczyć i nie zagracić sobie mieszkania? Ja przypinam upatrzone rzeczy do tablicy na pinetreście, czekam około 2 tygodni (czasami dłużej) i dopiero wtedy, jeśli nadal coś mi się podoba, kupuję. 

Poniżej całkiem ładna kolekcja rzeczy z Totoro. Wszystkie bym chciała, ale czy kupię? Nie wiem, wiszą na pintereście dopiero od tygodnia :D

1,2,4 od Zenibas, 3: Zayatzkaa

Jeśli wpadło Wam w oko coś super i oczywiście w temacie Azji, dajcie znać. Ciągle jestem w trakcie remontu! (poluję teraz na zawieszki do przedpokoju :D)

12/28/2015 05:34:00 PM

UNESCO - światowe dziedzictwo Korei.

UNESCO - światowe dziedzictwo Korei.
Lista światowego dziedzictwa UNESCO, to spis wszystkich miejsc na świecie, które stanowią unikatową wartość kulturową lub przyrodniczą. UNESCO to organizacja ONZ, której celem jest wspieranie wspólnoty międzynarodowej w dziedzinie kultury, sztuki i nauki. Lista obejmuje ponad 1000 obiektów w 163 krajach. W Korei znajduje się 11 o wartości kulturowej i 1 o wartości przyrodniczej. Mój plan odwiedzenia wszystkich jest ciągle w realizacji :)


cr: http://english.visitkorea.or.kr


Od jakiegoś czasu trwa konkurs, popularne w Korei książeczki na stemple zachęcają do zwiedzenia wszystkich miejsc z listy. Za 3 do 5 stempli otrzymacie torbę, za więcej niż 6, parasolkę. 

Zacznę od tych, które już miałam okazję zwiedzić:


 cr: unesco

Nad urodą tego miejsca rozwodziłam się wielokrotnie. Mur otaczający centrum Suwonu powstał w latach 1794-1796 na polecenie króla Jeongjo z dynastii Joseon. Więcej informacji znajdziecie w naszym poście : link. Suwon znajduje się w pobliżu Seulu, więc jeśli nie planujecie dalszych podróży to miejsce jest doskonałym wyborem na jednodniową wycieczkę. Na liście UNESCO znajduje się od 1997 roku. 

2. Kompleks Changdeokgung


cr: http://english.triptokorea.com
Sąsiadujący z Gyeongbokgung, pałac Changdeokgung został zbudowany zaraz po nim, w 1405 roku. Kompleks obejmuje również ogród, Huwon, w którym znajdziemy małe pawilony oraz piękne drzewa, wśród nich jedno mające ponad 300 lat. Nie bez powodu jest nazywany tajemniczym ogrodem, ingerencja współczesnego człowieka została ograniczona do minimum, więc spacerując pomiędzy stawami można poczuć się jak na wycieczce w przeszłość. Na liście również od 1997 roku.

3. Grota Seokguram i świątynia Bulguksa





Bulguska to jedna z ładniejszych świątyń w których byłam, do tego jedna z najstarszych. Postała jeszcze w Silla i jest żywym dowodem niesamowitych zdolności architektonicznych mieszkańców tego okresu. Zwraca się uwagę również na dwie kamienne pagody, które znajdują się na jej terenie.

Seokguram to granitowa grota, w której wnętrzu znajduje się Bonjon i Bodhisattwa. Oba miejsca znajdują się w Gyeongju i zostały wpisane na listę UNESCO jako jedne z pierwszych, w 1995 roku. Było to jedno z miejsc, poza Seulem, w którym spotkałyśmy najwięcej turystów. Świątynia, polecana przez wszystkich napotkanych Koreańczyków, robi niesamowite wrażenie.

 cr: http://korean.visitkorea.or.kr/

4. Historyczne dzielnice Gyeongju




Gyeongju było stolicą Państwa Silla, ma więc bardzo bogatą i długą historię. Dzięki temu, że z tamtego okresu zachowało się wiele budowli i grobowców, Gyeongju nazywane jest muzeum bez ścian. Historyczne dzielnice zajmują duży obszar i na dokładne zwiedzenie wszystkiego potrzeba kilku dni. Podczas mojego pobytu było wietrznie, dzięki czemu nad grobowcami unosiło się wiele latawców. Okolica jest zadbana i otoczona wieloma uroczymi kawiarniami oraz restauracjami, co sprawia, że Gyeongju jest popularnym miejscem wycieczek nie tylko dla obcokrajowców.


5. Wulkaniczna wyspa Jeju i lava tubes (inaczej niż "tuby z lawy" nie mogę tego przetłumaczyć :D)


O Jeju pisałam przy okazji wizyty na wyspie Udo, na którą można się dostać tylko z Jeju, oraz trekkingu na najwyższy szczyt Korei. Jeju oraz wszystkie jej przynależności (jak Udo) znalazły się na liście UNESCO w 2007 roku. Na Jeju byłam w maju, pogoda była letnia, temperatury jak w polskim sierpniu. Uwielbiam całą Koreę, mam swoje ulubione miasta, restauracje i kawiarnie, ale to na Jeju bawiłam się najlepiej. Tutaj chcę wrócić dla atmosfery i ludzi. Zbyt wiele litrów makkoli sprawiło, że zaprzyjaźniony Koreańczyk dokupywał więcej mówiąc po angielsku, a poznany tego wieczoru młody francuz mówił do mnie "noona". Ech, atmosfera prawdziwego lata i palmy w środku miasta.



6. Świątynia Jongmyo 


cr: unesco

Kolejne miejsce z listy, które można odwiedzić bez opuszczania Seulu :) W obecnym stanie świątynia istnieje od XVI wieku i jest najstarszą i najbardziej autentyczną z konfucjanistach królewskich świątyń. Została poświęcona duchom przodków rodziny królewskiej dynastii Joseon. Powstała w 1934  i była wtedy najdłuższym budynkiem w Azji.

cr: www.pacificworld.com





Tyle widziałam na własne oczy: 6, czyli połowę :) Zasłużyłam na parasolkę :) Daria też, bo mimo, że nie była na Jeju to odwiedziła grobowce królewskie (Co prawda tylko Seonjeongneung, ale i tak parasolka się należy ;D)



7. Grobowce Królewskie dynastii Joseon. 


cr: www.kccla.org

Teren na którym rozsiane są grobowce można podzielić na trzy główne części. Okolice Jeongjagak to miejsce pomiędzy życiem a śmiercią. Brama Hongsalmun (widoczna na zdjęciu jest z Seonjeongneung) i jej okolice są miejscem dla żywego. Obszar za bramą to miejsce pomiędzy tym co ziemskie i święte. Tutaj dochodzi do spotkania duchów królów oraz ich żyjących czcicieli.  Dalej już tylko grobowce, grobowce i więcej grobowców. Najbardziej znany jest Seonjeongneung, leżący 20 km od Seulu. Inne znajdują się między innymi w Paju, Gimpo i Namyangju.


Samo czytanie o tym miejscu i przygotowywanie tego krótkiego tekstu zrobiło na mnie wrażenie, mam nadzieję, że następnym razem uda mi się je odwiedzić. Na przejście po tym dużym terenie z pewnością warto przeznaczyć cały dzień.

8. Namhansanseong


Kolejne miejsce, które jest bardzo łatwo osiągalne z Seulu (linia 8 Seulskiego metra), a na które zabrakło czasu. Górska forteca zaprojektowana na awaryjną stolicę dynastii Joseon. Idealna na trekking, z pięknymi widokami na miasto, poprzetykana wspaniałymi  bramami.

cr: rjkoehler.com

 cr: www.fortress-namhansanseong.or.kr

9. Historyczne wioski: Hahoe i Yangdong


Odwiedzenie Hahoe było w moim pierwszym planie na podróż do Korei. Leżąca w Andong wioska dobrze wpisywała się w moją trasę, ale zrezygnowałam z niej na rzecz podróży koleją, która przez Andong tylko przejeżdżała. Hahoe to tradycyjna wioska z dynastii Joseon. "Ha" to skrót od rzeki, a "hoe" oznacza odwrót, powrót, nawrócenie, więc można by nazwać ją Wędrującą Rzeką. Wioska jest zorganizowana zgodnie z pungsu (koreańskie feng shui) i ma kształt kwiatu lotosu, zachowana jest w niej architektura oraz książki charakterystyczne dla tego okresu.

cr: unesco
Yangdong znajduje się 16 km od Gyeongju, mieszka w niej około 250 osób. Tutaj zwraca się uwagę na zachowane tradycje neo-konfucjańskie oraz świadectwo kultury klasy yangban.

cr: koreajoongangdaily.joins.com

 10. Historyczne obszary Baekje


Baekje było jednym z trzech królestw, które znajdowały się na terenie Korei baaardzo dawno temu (18 p.n.e - 660 n.e). Historyczne "obszary" Baekje i to co wchodzi w skład tego hasła to 8 różnych zabytków rozsianych w trzech lokalizacjach. Na terenie Gongju, Buyeo i Iksan znajdziemy między innymi fortece Gongsanseong oraz  Busosanseong, królewskie grobowce, budynki administracyjne, składającą się z pięciu poziomów pagodę, pałac oraz świątynię.

cr: www.baekje-heritage.or.kr
cr: jikimi.cha.go.kr

11. Dolmeny Gochang, Hwasun i Ganghwa


Nie każdy wie (ja dopiero od roku) co to jest dolmen. Otóż dolmen to prehistoryczna budowla megalityczna o charakterze grobowca. Składa się w zasadzie z dwóch głazów pionowo wkopanych w ziemię i kolejnego płaskiego, który jest na nich położony. W Korei znajduje się 40% wszystkich dolmenów jakie istnieją na Ziemi. Dolmeny koreańskie oznaczały miejsca gdzie pochowana była rządząca elita, pod nimi znajdowano biżuterię, ceramikę oraz inne cenne przedmioty. Dolmeny z Gochang, Hwasun i Ganghwa datowane są na 7 w p.n.e.

 
cr: www.thousandwonders.net

12. Świątynia Haeinsa Janggyeong Panjeon, depozytariusz drewnianych płyt koreańskiej Tipitaki (vel Tripitaki)


Historia zarówno Tipitaki jak i świątyni jest bardzo ciekawa. Tipitaka (zbiór nauk buddyjskich) znajdująca się w tej świątyni jest trzecim "egzemplarzem", który powstał w Korei (dwa poprzednie zostały wywiezione i spalone przez Mongołów), stworzenie tego dzieła zajęło autorowi 16 lat. Nie ma pewności, ale ze względu na to, że na wszystkich płytach znajduje się ten sam styl pisma, uważa się, że jest to praca jednej osoby. 81, 258 płyt jest przechowywanych w dwóch budynkach.

cr: ministryofmen.gr
Sama świątynia również stanowi ciekawe miejsce. Znajduje się na terenie góry Kaya i jest jednym z najsłynniejszych koreańskich klasztorów. Według legendy został założony w 802 r. W okolicy znajduje się 16 pustelni oraz miejsca praktyki górskich mnichów. Jest to parafialny klasztor szkoły chogye i zarządza 82 innymi klasztorami.

cr: haeinart.wordpress.com


Przyznacie, że za każdą pozycją kryje się niesamowita historia, którą warto byłoby zgłębić dokładniej. Najbardziej zwróciły moją uwagę grobowce oraz Tripitaka (trochę wątek Mongolski). Nie da się ukryć, że Korea ma fascynująca historię o której czyta się z przyjemnością.

Copyright © 2016 My Oppa's Blog , Blogger